ONR



share

Moje relacje z narodowcami przypominają nieco relacje z katolikami, chociaż w przypadku katolików wygląda to lepiej. Nie zapisałem się do klubu debilnych ateistów, czy ateistów walczących, nie przeszkadzają mi obrzędy religijne i symbolika chrześcijańska nie „zawłaszcza mi przestrzeni publicznej”. Dzięki temu zdecydowana większość katolików traktuje mnie bardzo dobrze, radykałów nie liczę, bo tacy znajdą się zawsze. Z narodowcami tak słodko już nie jest, ale też nie chodzę po wojennych ścieżkach.



share

Lepsze towarzycho postanowiło skorzystać z okazji i gdy tylko Kaczyński Wawelem wytrącił pałkę, złapali za kij „skrajnej prawicy”. Na szczęście, towarzycho poza propagandowymi sztampami, które ciągle są skuteczne, wzięło się za eksperymentowanie, a to już jest poza percepcją towarzycha. Pompowanie ONR i MW, czy najmłodszego „żołnierza” NSZ byłego posła Artura Zawiszy, ma rzecz jasna odpompować elektorat PiS, ale drobne okoliczności nieco komplikują plan. Towarzycho tak się nakręciło wzajemnie, że chyba uwierzyło we własną propagandę oraz siłę propagandy. Tym sposobem z organizacji, które nigdy w Polsce nie zrobiły politycznej kariery na miarę siły zdolnej zmienić rzeczywistość, wyprodukowano „wielkie zagrożenie”. Nie istnieje żadne zagrożenie, ani dla „pedałów”, ani niestety dla „okrągłego stołu”, w każdym razie nie ta napakowana testosteronem młodzież, wiedziona przez politycznego bankruta, jest zdolna dokonać takiego wyczynu.



share

Seweryn Blusztajn, Aaron Szechter i jeszcze kilku Gebertów z radością obwieściło, że 11 listopada zjadą do Polski zaciężne wojska krzyżackie z enerdowskiej Brandenburgii. Hufiec „Antifa”, anarchiści, komuniści i tym podobni szlachetni woje-geje, będą walczyć o… no właśnie z co i z kim? W prostym rachunku wychodzi na to, że o zniewolenie Polski, ponieważ krzyżackie hufce zbrojne w sierpy i młoty ruszą w Dzień Niepodległości Polski. Tę odsiecz można też rozpatrywać w jeszcze zabawniejszym kontekście, otóż jak pamiętamy, a jak nie pamiętamy, to ja przypomnę, że w zeszłym roku Polaków przed niepodległością powstrzymywali przebrani w obozowe pasiaki z Auschwitz, potomkowie tych, którym nigdy na wolnej Polsce nie zależało.

Strony