onet



share

Klasyk powiedział: „Nie palcie komitetów, budujcie własne”. Pozwolę sobie odrobinę poprawić klasyka i sparafrazuję tę sentencję następująco: „Każdy ma prawo być chamem”. Nigdy mnie specjalnie nie interesowały lamenty i żale wylewane na wulgaryzmy, niestosowne zachowania, co się modnie nazywa „mową nienawiści”. Kompletnie nie jestem zainteresowany kneblowaniem głupoty szemranych postaci z ekranów i szpalt, rzekłbym nawet, że te zachowania pełnią swoją pożyteczną społecznie rolę. Wszystkie wybryki znanych i nie zawsze lubianych, nad czym znani uwielbiają się użalać, mogą i moim zdaniem powinny przebiegać zupełnie swobodnie. Komplikacje zaczynają się wówczas, gdy do sentencji klasyka dochodzi ludowe porzekadło: „Jak Kuba Bogu, tak Bóg Kubie”. Dziennie jakieś kilkadziesiąt razy słyszę, że jestem faszystą, nazistą, ciemnogrodem, sektą, oszołomem, frustratem i dalej bardziej złożone zarzuty: „nic w życiu nie osiągnął”, „zazdrości sukcesu innym”, „pokazuje swoją małość”.



share

Dziwnie mam samopoczucie, bo wszystko wskazuje na to, że zaraziłem trądem niemały zbiór indywidualności. Przede wszystkim nie wiem, czy to dobry, czy też paskudny uczynek, z trądem nie żyje się ciekawie, a poczucie odmienności nie zawsze daje satysfakcję. Po drugie konkurencja rośnie, w dodatku tempo wzrostu może przerażać. Kilkuset trędowatych w tak krótkim czasie zwiastuje, że nie długo trzeba będzie zwijać zabawki. Żartuję jak umiem, ponieważ od początku nie ukrywałem swoich intencji, zależy mi na pokazaniu portalu szerszym odbiorcom i z tego, co zauważyłem wielu Użytkownikom bardzo mocno chodzi o to samo. Cieszę się, że wynik jest więcej niż dobry i bardzo za to dziękuję! Dalsze losy kontrowersje.net w kategorii „Polityka i społeczeństwo” są poza naszym zaangażowaniem, my zrobiliśmy swoje, „ONI”, jak znam życie też zrobią swoje, ale otwierają się nowe możliwości.



share

Znany autorytet moralny, bo trzeba pamiętać, że wszystkie autorytety prezentowane ludowi są moralne, choćby się zajmowały inżynierią mostów, z drugim autorytetem moralnym, prowadzą w telewizji kampanię społeczną „Oszczędzaj prąd”. Autorytet Bralczyk tłumaczy Polakom, że jeden Palikot, jak się mówi, byle „wyłanczać” na czas. Autorytet Starowicz tłumaczy, że przypieckowy seks przez dziurę w prześcieradle i zgaszonym świetle w sumie jest europejski, bo ekologiczny. Byłbym niegrzeczny, bardziej niż zwykle, gdybym spytał w jakim charakterze autorytety odgrywają te scenki, kto za nie płaci w ogóle oraz czy płaci autorytetom i dlatego właśnie spytałem. Ale nie to jest ważne, ten wstęp miał jedynie pokazać, że autorytety mogą co im się podoba i żadna rada językowa się nie odezwie, podnosząc alarm, że profesor lekceważy zasady, żadna Szczuka w Środę dyszkantem nie jęknie, że znów kultywujemy seksualne zabobony.

Strony