obywatele



share

Takie komunikaty coraz częściej płyną z ust polityków i to na całym świecie. Mało kto jednak zauważył, że normalność umieszczona jest w cudzysłowie, a jak wiadomo taki zabieg całkowicie zmienia znaczenie słów. Z tego prostego faktu wynika, że nie będzie żadnej normalności i pozostaje się zastanowić, co w takim razie będzie. Ponad wszelką wątpliwość od Europy po USA społeczeństwa zostaną poddane jeszcze większej kontroli, tak było po 11 września i „zamachu” na WTC, tak będzie po pandemii. Zresztą nie ma potrzeby zgadywać o tym, że „świat już nie będzie taki sam” mówi się otwarcie na wszystkich posiedzeniach rządów i parlamentów.



share

Korzystając z okazji, jaką jest upublicznianie listu Adama Bodnara do Żony Andrzeja Zybertowicza, w którym nadawca informuje, że spory publiczne nie powinny trafiać na drogą sądową, pozwoliłem sobie na mały test wiarygodności autora tej deklaracji. Pajac, to jak wiadomo moje ulubione słowo, stosowane zgodnie z definicją słownikową. Nie jest to określenie nobilitujące, ale też i nie można go włożyć na półkę zniewag, na co mam stosowne i prawomocne orzeczenia sądów. Proszę w związku z tym, aby Adam Bodnar nie czuł się znieważony i nie biegał do sądu, tylko zgodnie ze swoim przesłaniem odniósł się do moich merytorycznych zarzutów w ramach debaty publicznej.



share

Człowiek myślący zawsze czuje się rozdarty, bo co do zasady rozpieszczanie polityków równa się połowie samobójstwa obywatela i to nie jedyna moja rozterka. Mam jeszcze inny dylemat, taki publicystyczny. Grzechy publicystów są powszechnie znane i na czele trzeba wymienić: asekurację, schematyczność przekazu lub siłowe doszukiwanie się oryginalności, głównie w sobie. Kiedy się pisze o nagrodzie Beaty Szydło przyznanej przez Beatę Szydło nie sposób uniknąć zarzutów i któryś z grzechów na pewno zostanie autorowi przypisany, ale mnie te publiczne rachunki sumienia nie ruszały i nie ruszą nigdy.

Strony