obywatele



share

W polityce symbolika i obrazy mają większą wartość niż miliony słów, równie duże znaczenie ma kontrast. Gdy gołym okiem widać, że polityk bawi się kosztem obywatela albo jego działania mają się nijak do składanych obietnic lub co gorsze idą w zupełnie przeciwnym kierunku, to się zawsze krew gotuje. Wczoraj w błyskawicznym tempie i siłą większości konstytucyjnej, sejm podniósł sobie uposażenia, takie same przywileje nadano rządowi, Prezydentowi RP wraz z małżonką, no i oczywiście senatorom. Od lat toczy się dyskusja pomiędzy „populistami” i „racjonalistami”, czy podwyżki dla polityków są koniecznością, czy też wynagradzaniem darmozjadów? Jest to jeden z tych dyżurnych tematów, które są tak zwanymi samograjami i zawsze spotykają się ze skrajnym odbiorem. Tymczasem wystarczy zastosować proste kryterium, jakie wszyscy znamy ze szkoły i pracy.



share

Takie komunikaty coraz częściej płyną z ust polityków i to na całym świecie. Mało kto jednak zauważył, że normalność umieszczona jest w cudzysłowie, a jak wiadomo taki zabieg całkowicie zmienia znaczenie słów. Z tego prostego faktu wynika, że nie będzie żadnej normalności i pozostaje się zastanowić, co w takim razie będzie. Ponad wszelką wątpliwość od Europy po USA społeczeństwa zostaną poddane jeszcze większej kontroli, tak było po 11 września i „zamachu” na WTC, tak będzie po pandemii. Zresztą nie ma potrzeby zgadywać o tym, że „świat już nie będzie taki sam” mówi się otwarcie na wszystkich posiedzeniach rządów i parlamentów.



share

Korzystając z okazji, jaką jest upublicznianie listu Adama Bodnara do Żony Andrzeja Zybertowicza, w którym nadawca informuje, że spory publiczne nie powinny trafiać na drogą sądową, pozwoliłem sobie na mały test wiarygodności autora tej deklaracji. Pajac, to jak wiadomo moje ulubione słowo, stosowane zgodnie z definicją słownikową. Nie jest to określenie nobilitujące, ale też i nie można go włożyć na półkę zniewag, na co mam stosowne i prawomocne orzeczenia sądów. Proszę w związku z tym, aby Adam Bodnar nie czuł się znieważony i nie biegał do sądu, tylko zgodnie ze swoim przesłaniem odniósł się do moich merytorycznych zarzutów w ramach debaty publicznej.

Strony