Obama



share

Na beztrosko płynącym Tytaniku Obamy orkiestra zaczarowuje uczestników wzniosłymi melodiami, dystyngowani kelnerzy roznoszą pobudzające koktajle, spacerujące panie uśmiechają się zalotnie, a sam kapitan nie chce nawet słyszeć z zaufanych ust o czyhających niebezpieczeństwach utrzymywanego kursu, tylko z zaufaniem patrzy w świetlaną przyszłość...

Administracji Obamy wyraźnie nie ominęła powtarzająca się klątwa drugiej kadencji, wstrząsnęła ona administracją Billa Clintona (romans z Moniką Lewinsky) i Richarda Nixona (afera Watergate), teraz przyszła kolej na Obamę. Na dzień dzisiejszy obserwujemy „perfect storm” niespodziewanie uderzający w żagle wydawałoby się popularnego do tej pory prezydenta...



share

Nad jasny i beztroski  horyzont tańczący nad  Białym Domem nadciągają czarne chmury.  Po 8 miesiącach zręcznego zakopywania okoliczności tragedii w Benghazi do ich ekskawacji zabrała się kongresowa komisja pod przewodnictwem republikanina z Kalifornii, Darella Issy.  Demokraci określają ją jako polityczną zemstę na administracji prezydenta Obamy, zaś republikanie zapowiadają wyjaśnienie  nieudolności, kłamstw i mataczenia administracji Obamy w sprawie Benghazi.

Komisja rozpoczeła przesłuchania trzech dyplomatów powiązanych bardzo blisko z ambasadą amerykańską w Libii z czasu feralnego ataku  11 września 2012 r., w którym to zabito ambasadora Chrisa Stephensa i trzech innych Amerykanów.  



share

U rządzących dziś ekip w Waszyngtonie i w Warszawie, można zauważyć wiele cech wspólnych.  Przywódcy obydwu krajów jakby postępowali według tego samego scenariusza, który ktoś z tajemniczych opiekunów wetknął im do ręki.  Po pierwsze niezbyt interesuje ich sprawne zarządzanie zasobami odnośnych krajów, wydaje się, że celem ich permanentnej kampanii propagandowej jest przede wszystkim wybicie zębów opozycji politycznej. 

Wyraźnie widać, że celem i programem nie jest uzdrowienie ekonomii, ale utrzymanie się przy władzy poprzez zniszczenie wizerunku opozycji i niejako zarządzanie kryzysem. Jest to tworzenie sytuacji kryzysowych i propagandowa próba ochrony ludzi przed konsekwencjami stworzonego kryzysu. Polityczny kociokwik.  Stąd setki i tysiące zarządzeń i regulacji utrudniających życie i prosperity prywatnym przedsiębiorcom.

Strony