normlaność



share

Zgodnie z przewidywaniami oberwałem od części elektoratu PiS za krytykę Antoniego Macierewicza, w związku z nachalną promocją ulubieńca Misiewicza. Swoim zwyczajem zdania nie zmieniam i nadal przestrzegam przed ślepotą, zwłaszcza po przeczytaniu komentarzy w stylu: „Nie wykształcenie jest najważniejsze, trzeba ufać Macierewiczowi”. Smutna to lektura, z półki relatywizmu, taki magister Kwaśniewski na opak, ale nie o tym chcę pisać. Pojawiły się inne głosy, równie niebezpieczne, żeby nie powiedzieć głupie, których wymowa jest jednoznacznie szkodliwa. Ludzie sprzeciwiający się poprzedniej władzy, za cenę własnych karier, a często życia na granicy minimum egzystencjalnego, nagle zaczęli awansować. Ma to być dowód, że PiS nie różni się niczym od PO. Tak było w przypadku Andrzeja Gwiazdy, dr Sławomira Cenckiewicza i nowego szefa IPN, dr Jarosława Szarka, tak jest z reżyserem Krauze, czy niektórymi aktorami, którzy odważyli się zagrać w „Smoleńsku”.



share

Widzę, że temat filo i antysemicki wiecznie żywy, zatem pociągnę bulwersujący wątek żydowski, ponieważ znów w ostatnim czasie pojawił się klasyczny żydowski myk, zwany „zbrodnia holokaustu jest wyjątkowa”. Niemiecki rabi odezwał się z protestem na słowa Kaczyńskiego porównujące Katyń do holokaustu, to nie przypadek, to zasada działania. Powiem uczciwie, że nieco opadłem już z sił, walka z każdym rodzajem propagandy jest wykańczająca, a z tak inteligentnym rodzajem jak propaganda żydowska, bywa śmiertelnie wyczerpująca. Na szczęście nie tylko ja walczę z hipokryzją, cynizmem, śmiesznością i podłością części środowisk żydowskich, walczą również inteligentni i przyzwoici Żydzi. Wyręczy mnie dziś jeden z nich, syn więźniów Auschwitz i Majdanka. Posłuchajcie tego mądrego Żyda, zwrócicie uwagę, na miałkość argumentów łysego pana, który w klasyczny sposób czepił się frazeologii, bo z treścią nie umiał sobie poradzić.