normalność



share

Poziom paranoi w sprawach ideologicznych zawsze sięga zenitu i dla rozładowania atmosfery opowiem prymitywny, ale trafiający w punkt dowcip. Do celi wchodzi oddziałowy i pyta, co więźniowie jedzą na kolację? Pada odpowiedź, że śledzie. Wtedy oddziałowy zanosząc się śmiechem odpowiada: „Cwele w morzu się kąpią, a wy śledzie jecie?” Osoby, które nie znają realiów i obyczajów więziennych mogą mieć problemy ze zrozumieniem dowcipu, dlatego pozwolę sobie na małe wyjaśnienie.



share

Nigdy mnie nie interesowało klepanie brawek w stadzie, a już szczególnie mnie irytuje podpinanie się pod efekciarskie akcje i łatwe cele. Wczoraj tygodnik „Sieci”, który prowadzą bracia Karnowscy, przyznał Juli Przyłębskiej tytuł „Człowiek Wolności 2017”. Jak się łatwo domyślić każdy bywalec internetowych forów zdążył się w tej sprawie wypowiedzieć i wyrazić swoje oburzenie albo zachwyt. Nie mieszczę się w żadnej kategorii, nic mnie tu nie oburza i nie zachwyca, staram się patrzeć na to zjawisko pragmatycznie. Takie laury i nagrody z definicji powinny być przyznawane za nadzwyczajne osiągnięcia i samo się narzuca pytanie, cóż nadzwyczajnego osiągnęła Prezes TK?



share

Wokół bogactwa idei, myśli i poglądów, najmądrzejszy może się pogubić, to się trudno dziwić głupim, którzy zbłądzili. Pewnie dlatego ludzkość wymyśliła atlasy, przewodniki, poradniki, encyklopedie, manifesty i najnowszy GPS. Niewiele to jednak pomaga, bo choćby prosta definicja prawdy w praktycznym użyciu bardzo często nie daje się rozpoznać. Śmiesznych filmików z udziałem kierowców lądujących w jeziorze, sekundę po tym jak usłyszeli: „za 20 m skręć w lewo” serwery i telewizje też nie są w stanie przerobić. Jak żyć? – pyta przysłowiowy Paprykarz.

Strony