nokaut



share

Najbardziej opornym studentom na pierwszym roku dowolnego zarządzania z marketingiem, czy też innej komunikacji społecznej pozwala się po 3 razy zdawać egzamin, żeby nie stracić klienta. Jedno z podstawowych pytań egzaminacyjnych brzmi: „Jak się zachować sytuacji kryzysowej – metody reagowania na niekorzystną informację”. Odpowiedź nie jest trudna, a brzmi mniej więcej tak: „Wyciszać, odwracać uwagę, narzucać nowy temat”. Mają rację komentatorzy, którzy twierdzą, że funkcjonariusze z Czerskiej zatracili inwencję, ale nie mają racji jeśli chodzi o ich umiejętności. Prawdopodobnie większość z funkcjonariuszy podchodziła trzykrotnie do egzaminu, ale dzięki temu zapamiętali regułę na całe życie. Inna rzecz, że pod żadnym pozorem nie lekceważyłbym redakcji naczelnej GW, tam niestety pracują fachowcy w kategorii „zarządzanie kryzysem i przez kryzys”. Co się w takim razie stało, że GW postanowiła nagłośnić swoją kompromitację?



share

Dziękuję za dojrzałość, poczcie humoru i dystans do jednego z mniej poważnych, ale w tym konkretnym wyjątku, pożytecznych działań. Dziękuję za „Berka”, który poszedł w świat i Bóg raczy widzieć dlaczego ciągle jest bękartem dla lewej i prawej strony mocy, chociaż po cichu jedna ze stron przysyła listy „Jakie piękne, zdrowe dziecko”. Grzechem byłoby kłamać, że coś się udało, to po prostu jest nokaut 1115 głosów. W kategorii „Polityka, publicystyka, społeczeństwo” zwyciężyły kontrowersje.net i po nas następuje bardzo długa cisza. Wśród wszystkich blogów zajęliśmy drugie miejsce, wyprzedziły nas tylko nieuleczalne choroby i wzruszające oczy niemowlaka, czyli coroczni murowani faworyci Bloga Roku. W drugim etapie do gry wychodzi sierota resortowa, Jarek Kuźniar, będzie pełnił funkcję drukarza, czy tam jurora, nieważne. Gdy rozstawia się zielony stolik kończy się sport i zaczyna hazard.



share

Przez najbliższy tydzień Donaldowi Tuskowi będzie się śnił tylko jeden koszmar – wystąpienie sejmowe posła Szczerskiego. Obrazowe zdania posła, będą budzić Donalda oblanego potem i będzie Donald krzyczał gdzieś w głuchą przestrzeń – tylko nie to, tylko nie on, błagam nie to i nie on. Pięć lat Tusk tak wydawał „europejskie” pieniądze, że łączna wartość inwestycji, na poziomie 120 miliardów euro, przyniosła następujące profity: spadek PKB z 7% do 0%, wzrost bezrobocia z 11% do 14%, emigrację kolejnego miliona młodych Polaków, bankructwo przemysłu ciężkiego i budowlanego. Tyle w krótkich słowach wypunktował Szczerski i na Donalda w zupełności to wystarczyło, tym bardziej, że poseł dorzucił jeszcze parę oczywistości jak choćby milczące negocjacje Tuska i modły do wszystkich bóstw, by biurokraci brukselscy nie zabrali więcej niż straszyli. Mnie jednak poseł Szczerski trochę rozczarował, za sam pomysł ocena celująca, natomiast wykonanie góra cztery z minusem.

Strony