Niemcy



share

17 sierpnia 2017 roku ulicami Spandau – dzielnica Berlina – przemaszerowało kilkuset neonazistów. Marsz był poświęcony trzydziestej rocznicy samobójczej śmierci Rudolfa Hessa, który zszedł właśnie w berlińskim więzieniu, w dzielnicy Spandau. Hessa nie trzeba przedstawiać, ale być może tekst czyta poseł Szłapka albo inna nowoczesna lebiega, co to nie słyszała o Chełmońskim, to dopiszę, że był ludobójcą i jednym z czołowych przywódców Trzeciej Rzeszy.



share

"...będziemy potrzebowali nieustającej pomocy Wszechmogącego, jeśli mamy żyć na jednym świecie ze Stalinem i jego morderczymi zbirami" 

Słowa te wypowiedział w maju 1945 roku generał George S. Patton, na wieść, że wojna została zakończona w Berlinie kapitulacją III Rzeszy i nie będzie kontynuacji wojny aż do pokonania ZSRR. 

Rozczarowany, nie wiedział jeszcze, że wkrótce zostanie gubernatorem Bawarii, by oficjalnie kierować tam procesem denazyfikacji - mimo jego, odmownie rozpatrzonego wniosku o przeniesienie na front Pacyfiku. Jednak nie dane mu było ukończyć tego niechcianego zadania – zmarł w grudniu 1945 na skutek wypadku samochodowego. Dzięki temu nie dowiedział się o kolejnym planie polityków, który rozsierdziłby go jeszcze bardziej niż denazyfikacja. 



share

TVN24 to taki telewizyjny tabloid, który co tydzień przedstawia jakąś śmieszną historię z udziałem zwierzątka, ewentualnie Ryszarda Petru lub innego członka opozycji. Historie są dobierane bardzo ostrożnie, aby nie wychylały się poza redakcyjną i ideologiczną linię. Generalnie TVN24 staje w obronie zwierząt, no chyba, że jest to ubój rytualny, wtedy liczą się inne wartości. Zdarzają się jednak ewidentne wpadki, które wynikają z pospiechu i skali propagandowej, tak też się stało z historią żubra, która ani trochę nie jest śmieszna. Zwierzę wydostało się z nadzorowanego terenu i przeszło ładny kawałek Polski. W końcu jakimś cudem przeprawiło się przez Odrę i trafiło do naszych niemieckich sąsiadów, gdzie natychmiast zostało odstrzelone przez niemieckich myśliwych.

Strony