Nazisci



share

W sumie 13 wyroków WSA i NSA ma na koncie Fundacja WOŚP i jej prezes zarządu, który odpowiada za udzielanie informacji publicznej. Trzy wyroki wydał NSA, z czego dwa nałożyły na WOŚP karę, za naruszenie ustawy o dostępności do informacji publicznej. 11 wyroków zapadło po moich skargach, jednak najbardziej wartościowy wyrok uzyskał producent sprzętu medycznego, który udowodnił przed WSA i NSA, że Jerzy O. opowiadał brednie o tym, jak mu zaginęły nagrania, a pisemny protokół z „konkursu ofert” w ogóle nie został sporządzany.

Zdaję sobie sprawę, że pierwszą odpowiedzią członków sekty Jerzego O. będzie: „link poproszę”. Moja odpowiedź brzmi: „Sami sobie poszukajcie!”. Oczywiście takiej odpowiedzi nie udzielę normalnym ludziom, dlatego poniżej podaję dokładny cytat z wyroku oraz źródło, powszechnie dostępne:



share

Zacznijmy od podstaw prawnych, które mówią, że każde śledztwo prokuratorskie jest objęte tajemnicą śledztwa, ale nie każde ujawnienie podlega karze. Chyba wszyscy widzą, że dziennikarze dowolnej opcji politycznej kpią sobie z tajemnicy śledztwa i w mediach tysiące razy pojawiały się nie tylko ustalenia, ale dowody zgromadzone przez prokuraturę. Dlaczego ten proceder jest bezkarny i poszczególni dziennikarze nie odpowiadają za łamanie prawa? Najkrócej mówiąc dzieje się tak, bo do złamania prawa zwyczajnie nie dochodzi, o czym mówi konkretny artykuł kodeksu karnego.



share

Za dobre wynagradzać, za złe karać! Od zawsze podoba mi się ta biblijna zasada i od zawsze stosuję ją, również wobec siebie. Portal wPolityce.pl popełnił błąd przy pierwszym artykule w sprawie inscenizacji TVN24, poszli na sensację i miało z tego wyjść zlecenie za 20 tysięcy, sfinalizowane przed przedszkolem, przez tajemniczych zleceniodawców. Była to oczywista bajeczka oskarżonego, którą się redaktorzy podniecili zupełnie niepotrzebnie, ponieważ każdy taki ślepy strzał uwiarygodnia „dziennikarzy” TVN. Była to zła publikacja i za to nagrodzić nie sposób, ale widać, że wnioski zostały wyciągnięte i następne artykuły trafiały w sedno.

Strony