nadzieje



share

Latkowskiemu podrzucili aneks Macierewicza, co jest dość ciekawym posunięciem zwłaszcza gdy się wczytać w komentarz „Wprost”. Większość zdań poświęcono kwestiom WSI i kontaktom Komorowskiego z szemranymi handlarzami broni. Wnioski nasuwają się same, komuś zależało na osłabieniu pozycji negocjacyjnej pana Bronka, który ma ambicje dzielić i rządzić przy wydawaniu 150 miliardów na zbrojenia. Zdania nie zmieniam, szanse na pokonanie Komorowskiego szacuję na nikłe, ale to nie znaczy, że trzeba się poddawać. Polska polityka, zresztą jak każda, potrafi zmienić faworyta na przegranego w pięć minut. Nadzieje są, Komorowski w kampanii będzie naciskany przez rozmaitych bandziorów nie tylko od handlu bronią, ale i takich, którzy mają swoje interesy i rzecz jasna wszystkim Bronek nie dogodzi, choćby nawet chciał. Będzie musiał wybrać, co oznacza, że paru się poważnie zdenerwuje i to jest jedna nadzieja. Drugi dość rozsądny krok próbuje zrobić PiS.



share

Pojawił się sondaż, na który czekałem, bo jak nigdy mieliśmy okazję podwójnie zweryfikować „Potęgę Słowa Prezesa”, przede wszystkim wyborami na Podkarpaciu i sondażem właśnie. Na początek kilka uwag ogólnych. W sondażach robionych dla TVN bimbrownik z Biłgoraja nieustannie ma podobne notowania do SLD, co bez dwóch zdań jest kantem sondażowym. Sam biłgorajski bimbrownik przestał łgać i przyznaje, że wyniki ma kiepskie, bywa, że poniżej progu wyborczego. TVN i chyba jeszcze GW podtrzymuje truchło przy życiu, a z jakichś powodów zaniża i to poważnie notowania SLD. Innym cudem sondażowym jest rosnące poparcie dla PSL, Bóg jedyny wie, co niby miałoby za tym stać, prócz bilansowania wyników. Niestety nie wiem kiedy ten sondaż był robiony, ale najwcześniej mogła to być sobota, najpóźniej wtorek, prawdopodobny jest poniedziałek.



share

Przymierzałem się do tekstu od paru dni, aż w wreszcie przyszedł termin ostateczny i koniec przymiarek. Tak sobie miarkuje słowa, żeby nie dotknąć wierzących i niewiernych nie urazić, może zacznę od tego, że raz do roku nie ma sensu przekonywać, dla odmiany trzeba się pogodzić. Godzę się ze wszystkimi, chociaż nadal nie ze wszystkim, a nawet z większością zgodzić się nie mogą. Komu zalazło za skórę moje złe słowo, niniejszym rozmasowuje ciarki, wybaczenia proszę, jak się uda będę uważał. Komu balsamem po ciele się rozlewa, temu Bóg zapłać, łasy jestem na podobne motywacje. Krzyż mi nie przeszkadza i wszystkim polecam, ze swojej niewiernej duszy, by pustką prawa nie zastępować.

Strony