nadzieja



share

Szczęśliwy wakacyjny dzień nastał i mam okazję obserwować to święto z pozycji ucznia i nauczyciela, chociaż nie jestem ani jednym, ani drugim. Zwykliśmy narzekać na młode pokolenie i piszę w liczbie mnogiej, bo sam też „zwykłem”. Marudzimy, że nie jest pokolenie zbyt mądre za to zaślepione nowoczesnością pojmowaną przez pryzmat „róbta co chceta”. Rzeczywiście można się w taki sposób niepokoić i malować czarne wizje, ale głównie poprzez lekturę Internetu. W życiu wcale tak źle to nie wygląda, co mnie samego zaskakuje, w końcu z natury jestem upierdliwy.



share

Pierwszy raz od dwóch lat spisuję życzenia, które składają się z wiary i nadziei w odrodzenie. Po 2015 roku życzyłem tylko i aż tego, aby docenić co się ma i czego jeszcze tak niedawno nie mieliśmy wcale. Dziś takie życzenia oznaczałby pogodzenie się z wieloma zjawiskami i ludźmi, z którymi pogodzić się nie da, ponieważ nie wolno się godzić na zło. Życzę zatem nadziei na odrodzenie, oby wszystko znów się ułożyło na swoim miejscu i było chociaż takie, jakie rok temu, gdy cieszyliśmy się ze zmian i liczyliśmy na kolejne, w tym samym kierunku.



share

Przez ostatnie dwa miesiące siedzimy na tykającej beczce pandemii i gapiąc się w TV, czy monitor komputera śledzimy kolejne wybuchy i ogniska zapalne rozrzucone na frontach tej kolejnej “dziwnej wojny” po całym świecie. Licznik zakażeń można porównać jedynie do licznika rosnącego długu w każdym kraju objętym zarządzoną kwarantanną. Gwałtownie rośnie również  rola państwa wprost  eksplodującego nakazami, zakazami i karami. Jakże prorocze jawią się dziś słowa prezydenta R. Reagana mówiącego o najbardziej złowieszczych słowach w języku angielskim: “Jesteśmy z rządu i chcemy ci pomóc!”. Lewica cieszy się, że nawet centrowe i prawicowe rządy wdrażają elementy jej programu. Dzisiejszej lewicy należałoby przypomnieć, że mądry pasterz strzyże owce, a nie odziera je ze skóry!

Strony