muzyka



Motto: „Porównywanie buntu pokolenia „Jarocina”, do imprezowania pokolenia „Przystanku Woodstock”, to socjologiczna brednia”. Proszę nie wyłączać i nie regulować monitorów, to naprawdę będzie inny felieton, niż się można domyślać i obawiać. Jestem pokoleniem „Jarocina”, 28 lat temu miałem długie włosy, ważyłem 60 kg i buntowałem się dosłownie przeciwko wszystkiemu i wszystkim. Okres dojrzewania w moim wykonaniu przypominał mieszankę „Lotu nad kukułczym gniazdem” i „Zbrodni i kary”. Z takim wrednym charakterem i w tamtym czasie musiałem trafić na legendarny „Jarocin”. Załapałem się na jedną z ostatnich edycji i prawdę mówiąc to już nie było to, co znałem z opowieści starszych kolegów.



share

Maria Peszek wydała nową płytę (w grudniu chyba). Piękne są tam kwiatki, lecz to bynajmniej nie Kwiaty Polskie, niestety.

W moim kraju palą tęczĘ
Jak kiedyś ludzi w stodole

Aż prosi się dopisać:
Strasznie się z tekstami męczę,
O jaż cię pierdolę.

I dalej:
l nie szukam lali z portali
Szukam mamy dla Ali samotnej jak ja
La La

albo to
Tę swoją inność nosisz
Jak Jedi świetlny miecz

Czy naprawdę nie można korzystać z tekstów Osieckiej at consortes? Psiakrwia, jak Maria-Awaria chce koniecznie komentować bieżące sprawy niech pisze dziennik. Ale nie, bo nie wystarcza rozładowanie wkurwienia pisaniem, Maria potrzebuje jeszcze podzielić się swoimi przemyśleniami, akceptacją. Tylko dlaczego, na Boga, ta grafomania idzie w eter…o eter, na tak, po działce eteru można tego słuchać. Pora na parę wersów pacyfistycznych:



share

znajdziecie tutaj małe co nieco na temat tego, co mnie interesuje (wszystko :), język, poznanie, zamieszki w kulturze i nauce) oraz wszelakich wątpliwości jakie pojawią się przy okazji.

Strony