mohery



share

Po Internecie fruwa wiele deklaracji i opisów kont społecznościowych. Mnie najbardziej bawią te z frazą: „nie toleruję chamstwa”, „za chamstwo banuję”. Proszę sobie w wolnej chwili zrobić małą wycieczkę po takich kontach i gwarantuję, że niemal 100% z nich należą do ostatnich chamów. Drugą wizytówka to: ”brzydzę się hipokryzją” albo „hejt stop”, w zależności jaką przyjmiemy metodologię badania projekcji. Ze mną Szanowni Państwo jest tak, że z chamstwem i „hejtem” nie walczyłem nigdy, bo rzeczywiście nic mnie tak nie brzydzi, jak hipokryzja i to tyle tytułem wstępu.



share

Najlepiej widać poziom prawniczej profesury, gdy przyglądamy się działalności Trybunału Konstytucyjnego, który zwykle sądzi wedle dyrektyw kościelnych. Nie chodzi tylko o sławetne usankcjonowanie wprowadzenia religii do szkoły, zainicjowane przez wielkiego profesora historii Henryka Samsonowicza, który nagle utracił zdolność krytycznej oceny rzeczywistości i potem rzekomo tego żałował. Nie chodzi nawet o całą serię innych tendencyjnych wyroków. Dzisiaj zadziwia nas kolejny profesor, Andrzej Rzepliński, prezes coraz bardziej niepoważnej instytucji, jaką stał się Trybunał Konstytucyjny.

Chyba nikt nie dbał w ciągu ostatniego ćwierćwiecza o rozstrzygnięcia tego najważniejszego sądu, który powinien nie tylko kształtować kulturę legislacyjną, ale także myślenie prawnicze i polityczne. No i zdrowy rozsądek!!!. Tak bardzo go Polakom brakuje.



share

Gdy u schyłku XVIII w. Paryż spływał krwią, ponieważ Francuzi mordowali się z wielką ochotą, bystry obserwator zanotował: "Rewolucja pożera własne dzieci". To wnikliwe stwierdzenie przeszło do historii myśli europejskiej.
Dzisiaj w Polsce nie tylko nikt nikogo nie zabija (poza oczywiście zupełnie wyjątkowymi sytuacjami). Podobno nawet korzystamy z wolności, ale można odnieść wrażenie, że demokracja w bardzo specyficzny sposób organizuje ludzkie wybory. Codzienne zachowania charakteryzuje bezgraniczny i powszechny konformizm. Nawet jeśli osoby publiczne molestują, okazują się być pedofilami i w inny sposób wyrządzają krzywdę, nie można o tym mówić. Często bardzo długo.
 
Zbiorowość ludzka tworzy społeczeństwo, a potem ono reguluje zachowania poszczególnych ludzi, zmuszając ich do dostosowania się do otoczenia.
 

Strony