miernoty



share

Każdy dzień dostarcza nowych atrakcji, które bezlitośnie obnażają poziom intelektualny i moralny postaci ze świecznika „ten kraju”. Tempo takie, że trudno za kompromitacjami nadążyć, za to dużo łatwiej zinterpretować. Przede wszystkim trzeba wybić sobie z głowy „wpadkę’, choćby tę najnowszą z udziałem posła Myrchy z PO. Od rana czytam, że Myrcha zaliczył wpadkę myląc imiona trzech króli. Przepraszam bardzo, ale wpadką byłaby zamiana Baltazara na Bartłomieja albo Melchiora na Michała. Wymienienie Belzebuba jako jednego z Trzech Króli to nie jest żadna wpadka, ale wyznacznik wiedzy i inteligencji. Rozumiem, że można nie znać imion wschodnich władców, chociaż jest to wiedza nie tylko religijna, ale znacznie rozleglejsza, odnosząca się choćby do kulturoznawstwa. Pytanie, jak można za króla składającego pokłon Chrystusowi uznać Belzebuba?



share

Mówi się o interencie, w ostatnim czasie tyle się mówi, że się uszami wylewa. Mówi się w kontekstach, w tylku kontekstach, że się uszami wylewa. Porusza się aspekty, tyle aspektów, że i tak dalej. A ja mam prosty test na: „gówno to wszystko warte”. Słyszeliście może o kimś wielkim, kogo zrodził internet. Tylko proszę, mi nie wyjeżdżać z katarynami, Azraelami, Galopującymi Majorami, czy innymi kurkami. Proszę mi wyjechać z kimś, kto przejawia cechy geniusza, kimś kto powala na kolana, kimś nadzwyczajnym. No właśnie nie ma takiego, w związku z tym drążę dalej i dopytuje pytaniami pomocniczymi. Dlaczego nikt taki się nie narodził, żaden genialny: grafik, pisarz, filmowiec, muzyk?