media



share

Mam takie cykliczne hobby i w ramach tego przypominam o rzekomych oczywistościach, które jakoś na co dzień tak oczywiste już nie są. Fakt, że jedyną prawdziwą opozycją w Polsce jest amerykańska, a de facto radziecka telewizja TVN, prawie każdy wyborca PiS potwierdzi o dowolnej porze dnia i nocy. Warunek jest jeden, trzeba o tym przypomnieć i najczęściej robi to sam TVN. Co więcej Ci sami wyborcy PiS, którzy nie znoszą TVN i nawet nawołują do bojkotu, prawie zawsze ulegają „narracji” TVN i dodatkowo jeszcze przestrzegają PiS przed krokami politycznymi, dającymi „paliwowo dla tych propagandystów z Wiertniczej”.



share

Tysiące razy w tysiącu wypowiedzi i publikacji mówiło się o rozmaitych końcach, a o końcu Lecha „Bolesława” Wałęsy to już mówiło się nieustannie. Nic z tych końców nie wychodziło, ponieważ to tak nie działa. Fakty i prawda niewiele znaczą, wszystko da się obrócić, nazwać „zoologiczną nienawiścią”, poczęstować oszołomami i tak było od początku lat dziewięćdziesiątych ubiegłego wieku, teraz doszły nowe modne słowa: „hejter”, „mowa nienawiści”. O końcu Bolka i wszystkich innych można sobie mówić do woli i nic z tego końca nie wyjdzie dopóki nie zostanie podpisany wyrok medialny.



share

Proszę potraktować niedzielny felieton bardzo poważnie, chociaż będę się starał, żeby było śmiesznie. Zgodnie z przewidywaniami kampania wyborcza „opozycji” przypomina medialny bilard. Nie ma tematu, który zagościłby na stałe, no i z natury rzeczy być nie może, ponieważ nie „narzuca się narracji”, ale czeka na cud. Stąd też wszystkie dotychczasowe akcje opierały się o bieżące tematy dnia. Było ich kilka i każde wydarzenie medialne próbowano uczynić motywem przewodnim kampanii, co się z oczywistych powodów nie udało.

Strony