media



share

Wreszcie można trochę odsapnąć od „pandemii” i jednocześnie zbadać siłę tej reżyserowanej globalnej histerii. Potrzeba było tak dosadnego stwierdzenia Kidawy-Błońskiej, jak: „Konstytucja jest ważniejsza od ludzkiego życia”, żeby w końcu coś innego się przebiło do opinii publicznej. W normalnych okolicznościach, codziennej kampanijnej wojny, mielibyśmy sprawę na topie, choć niekoniecznie w kategorii – koniec gry. Z takiego… no właśnie nie bardzo wiadomo czego, bo to raczej nie jest przejęzyczenie charakterystyczne dla pani Małgorzaty, ale po prostu stan umysłu, w każdym razie z czegoś takiego bezkarnie wyjść się nie da. Na nieszczęście dla Polaków i na szczęście dla Kidawy-Błońskiej jej jaskrawa głupota ujawniła się w warunkach ogólnego szaleństwa, przez co straciła na sile.



share

Jeśli chodzi o mnie to kompletnie nic się nie zmieniło, nadal, a właściwie jeszcze bardziej twierdzę, że mamy do czynienia z klasyczną medialną hucpą nastawianą na wielki biznes. Proste dane, o których zresztą pisano i mówiono setki razy, wskazują, że w zasadzie nic się nie dzieje. Przypadki zachorowań liczone na palcach trzech dłoni, statystyki śmiertelności w sposób absurdalny zawyżone, bo zbierane jedynie wśród tych, którzy zostali przebadani, chociaż powszechnie wiadomo, że około 80% populacji przechodzi przez tę infekcję bezobjawowo. Jedynym zdaniem, daj nam Boże takich „epidemii”, skoro już mają się pojawiać.



share

Czy sensownym jest pisanie o chorobie w kontekście politycznym? O chorobie nie, ale mówimy o wirusie i to głównie polityczno-gospodarczym. Powtarzał się nie będę, wszystko o tym reżyserowanym obłędzie już napisałem. Co bardziej rozsądni fachowcy mówią krótko i dosadnie, mamy kolejny wirus sezonowy, do którego trzeba się będzie przyzwyczaić, jak do setki innych. Naturalny porządek rzeczy, o czym każdy myślący człowiek wie, tyle tylko, że to nie na myślących zbija się polityczny kapitał, jak i obdziera ze skóry, przy czym maseczki to naprawdę drobiazg. Kto ma na panice zarobić ten zarobi, kto się okaże frajerem wiadomo od dawna.

Strony