mecz



share

Wystarczy „poczytać Internet”, aby wiedzieć, że otaczająca nas rzeczywistości jest opisywana dwoma, niemal całkowicie odmiennymi kanałami informacyjnymi. W oficjalnych mediach drażliwy podtekst polityczny, który był ewidentnym tłem meczu Polska - Izrael, praktycznie nie istniał. Internet natychmiast połączył rywalizację sportową z bulwersującymi atakami politycznymi, chodzi między innymi o obciążanie Polski niemieckimi zbrodniami i żydowskie wymuszanie odszkodowań, za mienie zniszczone przez Niemców i odbudowane przez Polaków. W takiej sytuacji wybór jest dość prosty, przynajmniej dla mnie i zamierzam pisać, o tym co jest rzeczywiste, a nie o tym, czego nie widzą media.



share

rumunka

To dzieje się w Polsce w jednym z dużych miast. Tak jest codziennie. To jest kobieta. Zimą okryta kurtką. Obok straż miejska spisuje handlujących kwiatami, truskawkami itp. Na żebraczkę która siedzi „toples” brak reakcji. Po co. Przecież „opiekunowie” tej Rumunki przyjadą po nią pięknym autem, dadzą nocleg, a może nawet coś zjeść. Wszak zapłaci.



share

Nie chcieliście nam zrobić II Irlandii, to my wam zrobimy Polskę jak się patrzy. Z takim hasłem szturmowym ruszali polscy kibice na ucieszonych podarywanym zwycięstwem kibiców irlandzkich.

Belfast nie należy do szczególnie bezpiecznych miejsc na ziemi, w Belfaście zdecydowanie mniej rzeczy dziwi niż na przykład w klasztorze Shaolin. Chociaż może nie do końca bo właśnie coś w rodzaju Wejścia Smoka urządzili polscy kibice na ulicach i tak niespokojnego miasta. Za hańbę Boruca, za straconą na zmywaku młodość, za kryzys Wasz i Nasz, łykaj Guinness’a i Irlandczyka goń, goń, goń. Jak donoszą media sparing rozegrany między kibicami w przeciwieństwie do meczu stadionowego zakończył się remisem. Jeden z raportów irlandzkiej policji wskazuje, że winę za zamieszki ponoszą obie strony.