Mazurek



share

Ktoś, kto się zna, przekazał mi tak po cichu, że Jego zdaniem „Resortowe dzieci” to bardzo ważna książka, niestety fatalnie napisana. Odpowiedziałem, że nie czytałem, ale broniłem w ciemno, ponieważ życiorysy bohaterów są mi od dawna znane i pomimo wszelkich błędów każda wizyta tej wiedzy pod strzechą ma swoje błogosławione znaczenie. Jestem gotów przyjąć dawkę zarzutów z hipokryzją na czele, tylko to się zawsze lekko rzuca, ale chętnych, żeby zrobić lepiej i z definicji zostać zgnojonym od mediów, przez polityków, aż po sądy, jakoś nie widzę. Ochoczo i bez hipokryzji za krytykę wziął się redaktor Robert Mazurek, ma prawo i z tego, co mi przekazał człowiek znający się na rzeczy, ma też podstawy. Gorzej, że zamiast krytyki wyszło efekciarstwo i tandeta moralna – dwa grzechy śmiertelne inteligenta.



share

Moja babcia przestrzegała mojego dziadka, gdy wrzucał masło domowej roboty do zlewek, że jeszcze będzie takiego rarytasu szukał i za nim płakał. Za słowami babci przestrzegam przed wrzucaniem do pomyj racjonalnych krytyków Tadeusza Rydzyka, bo co dobre na wojnę, to w czasach odgruzowania często robi za buldożer, nie za kielnię. Redaktor Mazurek w swoim felietonie https://twitter... opublikowanym w „W sieci” kolejny raz antycypuje, żeby zacytować innego klasyka, i zdecydowanie ma rację. W tej chwili tak zwani „niepokorni”, nie wyłączając Mazurka, opierają się na dwóch filarach i dzięki Bogu, że chociaż na dwóch. Jednym jest kapitał ideologiczny Radia Maryja, drugim kapitał finansowy SKOK. Jest jeszcze trzeci kapitał, z którego korzysta Lisicki , ale to dobrze znany gatunek „sponsorzy” wyhodowani w RPIII usiłujący coraz bardziej nieudolnie tworzyć „wentyle”.



share

Pamięć ludzka jest dobra, ale krótka, dlatego staram się co ciekawsze rzeczy sobie utrwalać. Pamiętam dzięki temu, że paru redaktorów zbłaźniło się i dało upokorzyć Hajdarowiczowi, bo jak stwierdził jeden z nich „koledzy mają kredyty”. Mam i ja, ale Bogu dziękować udaje mi się, póki co, unikać wyprzedaży samego siebie, żeby zaspokoić lichwiarzy. Pamiętać trzeba, ale wybaczyć można i dziś wybaczam Robertowi Mazurkowi, ponieważ odkupił winy z nawiązką. Mazurek jest niezwykle ciekawym człowiekiem, ma rzadki dar do promowania oczywistości. Znałem dwóch mistrzów banału i proszę te słowa traktować jako komplement, bo to wielka sztuka mówić o rzeczach prostych, tak by zachwycić słuchacza, jednym był Kieślowski na drugiego wyrasta Mazurek. O lemingach pisali niemal wszyscy, ale tylko Mazurkowi udało się narobić takiego szumu wokół niemoty masowej, że samo słowo przyjęło się na stałe.

Strony