Marsz Niepodległości



share

Poruszony brakiem reakcji ze strony władz IIIRP, lub zniesmaczony niewystarczającą reakcją na wydarzenia mające miejsce w Warszawie w dniu Święta Niepodległości, postanowiłem wystosować otwarty list do Narodu Rosyjskiego w imieniu moich Rodaków (przynajmniej tych, dla których dobre relacje z sąsiadem i gaz w kuchence mają jakieś znaczenie). Doszukiwanie się jakiegoś podwójnego dna w poniższym tekście nie ma sensu. To po prostu słowa płynące z serca, które w przypływie gniewu spowodowanego nieodpowiedzialnym zachowaniem ludzi mieniących się patriotami, przelałem na papier. Jeśli ktoś znajdzie jednak jakieś drugie dno, to już jego problem. Moje intencje są jak najbardziej szczere.
PS. Każdy człowiek dobrej woli może się podpisać pod moim listem. Nie mam nic przeciwko.
 
 
P o pożałowania godnych ekscesach w Warszawie dnia 11 listopada 2013 roku,
O  których z tradycyjną rzetelnością informowały polskie media,



share

Myślałem sobie, że ilość i jakość wypowiedzi na temat Marszu Niepodległości jest satysfakcjonująca i moje trzy grosze, mogę sobie zachować. Jednak czegoś mi brak, coś chciałbym dopowiedzieć, aby ujrzeć pełen obraz tego historycznego wydarzenia. Chodzi mi o spojrzenie ogólniejsze pochodzące z kontekstu historycznego.

Kiedy czytam, obserwuję co wyprawia Sewek Blumsztajn, czerwone pisklę Sierakowski i inni, mam wrażenie, że to „powtórka z rozrywki”, że posłużę się zwrotem kabaretowym. Kiedy widzę, że na samą myśl o Polsce Niepodległej pewni obywatele Polski, dostają gęsiej skórki to przypomina mi się orginalna scena z czasów rewolucyjnych 1905 roku.

Wojna russo-japońska nie szła dobrze dla Imperium Rosyjskiego i korzystając z zamieszania na terenach historycznej Polski budziły się do życia dwa ruchy: jeden rewolucyjny socjalistyczny, drugi patriotyczny, nacjonalistyczny, polski.

Strony