marsz



share

Nie można być jak cymbał brzmiący, który, gdy cymbalista wprawny uderzy, dźwięczy na z góry znany sposób. Cóż to jest za odpowiedź „z czego się cieszysz idiotko taka i owaka”? idiotka tylko na to czeka i znów zaczyna się przepychanka, jazgot i karczma po pół litrze.

Po pierwsze, szczerze się zastanowiłem, jako rasowy ciemnogrodzki, moherowy i do tego integralny katolik, czy ostatnie wyczyny pokracznej, wynaturzonej tłuszczy z Gdańska, jakoś szczególnie mnie obrażają, czy może moje uczucia religijne obrażają, a może moją religię obrażają?

No bez przesady. Nawet jeśli ktoś ma intencję mnie obrazić (czy moje uczucia) to jeszcze nic nie znaczy. Ja jestem po prostu ponad to. Szczerze – w ogóle mnie to nie rusza. Nie ten kaliber przeciwnika.



share

Na ile wycenilibyście Szanowni Rodacy ten obraz? Ja bez kozery daję milion słów! Wszystko w tej kompozycji jest idealne w proporcjach, godne, prawe i sprawiedliwe. Młode pokolenie Polaków, po 50 latach komuny i 25 latach zaprzaństwa przyklęknęło przy pokoleniu Polaków, które dało nam ten dzień. Uroczystość w Pałacu Prezydenckim bije po oczach tak dosadną symboliką, że kto ma się popłakać, ten płacze, kto palić ze wstydu i strachem bełkotać, ten się pali i bełkocze. To pożądane i wyczekiwane piękno było początkiem dalszych cudów. Kwiaty pod pomnikiem Marszałka Piłsudskiego, a potem Apel Poległych na Placu Piłsudskiego. Pierwszy raz od wieków nikogo nie zabrakło. Powstańcy wszystkich Powstań, Żołnierze Niezłomni, ofiary stalinowskiego PRL-u. Prezydent Andrzej Duda przywoływał wszystkich i wszyscy stanęli obok polskich żołnierzy. W tle z zagryzionymi wargami i wytrzeszczonymi oczami jak kołki w płocie tkwili miłośnicy „tenkraju” i ledwie utrzymywali pion.



share

Wystarczy popatrzeć na scenariusz zdarzeń, aby wiedzieć, że jest to rzecz idealnie spisana i odegrana pod Prezesa PiS. Bóg jedyny wie jaka łaska spadła na Kaczyńskiego, że podjął jedyną słuszną decyzję i nie dał się wciągnąć na plan inscenizacji, ale gdyby się dał wepchnąć w kadr, to największy grafoman dalsze sceny dopisałby idealnie. Płonie tęcza zboczeńców, płonie ruska budka na terenie ambasady, łysi biją lewackich „bezdomnych”, a w opuszczonej ruderze są dzieci. Na wszystko patrzą najznamienitsze delegacje z całego świata, które obradują jak uratować Ziemię gasząc światło w Polsce. Nie ma rady, wojsko musi wyjść na ulice i uratować nie tylko podpaloną przez Kaczyńskiego Polskę, ale ma obowiązek ratować świat zgromadzony na stadionie z dachem. Taki Psycho Killer był przygotowany i końcową sceną byłaby skrzywiona twarz Kaczyńskiego z uniesioną w górę ręką, na tle płonącej Warszawy.

Strony