marionetka



share

Sytuacja jest beznadziejna, gilotyna pokonała połowę trasy i jak wiadomo grawitacji nie da się powstrzymać, ani odwrócić. Jedyne co da się zrobić, to jak mówiła babcia Pawlakowa, kury połapać. Doradziłbym jeszcze schować PGR-y i kopalnie, które za chwilę zostaną sprywatyzowane. Balcerowicz jedzie na Ukrainę, by zasiąść tam w ławach rządowych obok Poroszenki. Jest to dla Ukrainy informacja odwrotna do radosnego: „Ludzie! Wyngiel je we wiosce, wyngiel przywiźli”. Nic nie przywiozą i co się da wywiozą do jakiegoś ciekawego kraju. Ostatnio modna jest Panama, ale temat trochę spalony, to pewnie trzeba będzie poszukać innej bananowej wyspy. Barokowo zrobiło się we wstępie i chyba nawet trochę powiało pogonią za dowcipem. Proszę wybaczyć, jednak nie potrafię się odnieść do tej informacji poważnie, bo pamiętam doskonale o jakim geniuszu i legendzie mówimy.



share

"Polityczność" Komorowskiego nie polega na tym, że umie zachować się politycznie w powszechnie rozumianym pojęciu tego słowa. Wszyscy znamy jego ostatnie wpadki, którym daleko do polityczności zaś blisko do błazenady.

Swoją "polityczność" Komorowski ujawnił tuż po wyborze na Marszałka Sejmu. U Moniki Olejnik powiedział wówczas - "będę marszałkiem politycznym". I był. I jest. Swoje marszałkowanie rozpoczął od bezprawnej próby pozbawiania parlamentarzystów ich mandatów poselskich i senatorskich. Bezprawność tej próby pokazały opinie prawników. Pamiętam konferencję prasową Komorowskiego z tamtego czasu. Ani słowem nie wspomniał o bezprawności swoich działań. Zadeklarował, że on sam wniesie projekt ustawy w sprawie zakazu łączenia stanowisk samorządowych z mandatem parlamentarnym. Było to dwa i pół roku temu. Ktoś widział ten projekt?