manipulacje



share

Wstyd się przyznać, ale mój angielski sprowadza się do kilku słów na poziomie: „Kali jeść”, „Kali spać”, „Kali fak ju”, dlatego sporo czasu mi zajęło zanim znalazłem w Internecie właściwą pisownię tytułowego wersu. Jestem analfabetą językowym, jednak ten wers fonetycznie zapamiętałem i rozumiem każde słowo, łącznie z banalnym sensem. Pasuje mi ta piosenka z kultowego musicalu do sondażowego biznesu IBRIS, IBSP i innych kramarzy, jak anegdota do Ryszarda Petru. Mamy tu praktycznie wszystko, co się w sondażowym biznesie dzieje: totalne jaja, robienie z ludzi wariatów, strzyżenie owieczek i wszystko w groteskowej, cyrkowej konwencji.



share

Tytuł nie jest żadną prowokacją, czy nośną zachętą, jest rzeczywistością i dotyczy zgłoszonej oraz przeprowadzanej przez WOŚP zbiórki publicznej. Każdy zszokowany, niedowierzający lub przynajmniej ciekawy może sobie to sprawdzić na stronie www.zbiórki.gov.pl po wpisaniu do wyszukiwarki nazwy fundacji Jerzego O. Kto ma ochotę zapoznać się z większą liczbą faktów i komentarzem, zapraszam na „gotowca”. Słynne leninowskie stwierdzenie, że ministrem może być kucharka ma znacznie szersze zastosowanie i przekłada się na wiele dziedzin życia społeczno-politycznego. Legenda jaka narosła wokół Fundacji WOŚP i jej szefa Jerzego O., doskonale się wpisuje w leninowską myśl. Od lat słyszymy, że sukces tego „fenomenu” polega na niespotykanej osobowości „szefa orkiestry” i magii całego przedsięwzięcia skupionej wokół szlachetnej idei.



share

Zapytam całkiem poważnie, chociaż nie oczekuję poważnych odpowiedzi. Średnio trzy razy w tygodniu Polacy słyszą, że coś tam eksperci wyliczyli. Obojętnie co, na przykład ostatnio wyliczyli, że warunkowy powrót do systemu emerytalnego, który obowiązywał przed złodziejską napaścią PO na OFE, będzie nas kosztował 400 miliardów. Zatem pytam podwójnie. Czy ktokolwiek kiedykolwiek widział te wyliczenia na oczy, trzymał je w ręku, dostał mailem na skrzynkę pocztową? I pytanie drugie. Skoro wcześniejsza emerytura dla tych, którzy chcą, czyli powiedzmy połowy, kosztuje 400 milionów, to w prostym rachunku dla wszystkich musiała kosztować 800 miliardów. Zachodzę w głowę, jak to możliwe, że Polska jeszcze istnieje skoro prawie bilion złotych płacili podatnicy przez „25 lat wolności” za utrzymanie wieku emerytalnego obowiązującego choćby w Niemczech.

Strony