mafie



share

Jak nigdy jestem rozdarty moralnie i intelektualnie, co ma wpływ na moją reputację nieomylnego i wszystko wiedzącego geniusza. A tak poważnie, to nie cierpię hamletyzowania i tych wszystkich fraz „zgoda, ale”. Tym razem jest inaczej, zgadzam się ze wszystkim sceptykami, że ekstradycja Dariusza Przywieczerskiego z USA nie będzie żadnym przełomem i niczego nowego do najgłośniejszej afery z początku lat 90-tych nie wniesie. Jestem też skłonny przyznać rację, że jest to swego rodzaju spektakl polityczny, ale tu się pojawia pierwsza i główna wątpliwość.



share

Same mi się nasuwają skojarzenia, kiedy słyszę o tym nowym hicie dopalającym. Dopalacze i dopalacze od rana do wieczora. Skojarzenie pierwsze brzmi: Co jest grane? Skojarzenie drugie, to Unia Europejska, skojarzenie trzecie pasza dla ludzi, skojarzenie czwarte KONCESJA, a w niej szkolenia, badania, regulacje prawne. Jak mi się to pokojarzyło? Prosto, pierwsze skojarzenie wzięło się stąd, że o dopalaczach było słychać od dwóch lat co najmniej, niech mi wytną coś potrzebnego ze środka jeśli w tym czasie nie przekręciło się kilkudziesięciu gówniarzy. Mówiąc gówniarzy myślę o mentalności, nie wieku. Tym bardziej niech mi tną, jeśli w szpitalu nie wylądowało setki. No to co jest grane, że nagle w mediach dopalacze od rana do wieczora?