mafia



share

Pierwsze reakcje po aresztowaniu Artura W., złodzieja z PO, były standardowe i muszę przyznać, że sam też trochę uciekłem w tę stronę, ale już po jednym dniu widzę coś zupełnie innego i znacznie ważniejszego. Na pierwszy rzut oka mamy w tej sprawie trzy nieprawdopodobne okoliczności, których nie sposób pominąć, o ile chce się mówić i myśleć poważnie. Po pierwsze wręczenie łapówki było co najmniej dziwne i nie chodzi o wrzucanie reklamówki przez szybę, to akurat stary mafijny obyczaj, ale o udział konkretnych osób. Może za dużo widziałem amerykańskich filmów, jednak tak mi się wydaje, że szef gangu nie zajmuje się dostarczanie kasy i to pionkowi, bo chyba nikt nie wierzy, że Artur W. trząsł w Warszawie inwestycjami deweloperskimi.



share

Gdyby mi ktoś zaproponował wywiad rzekę, a ja bym się na to z głupoty zgodził, to po usłyszeniu rutynowego pytania, czy coś bym w swoim życiu zmienił, odpowiedziałbym bez wahania, że nazwę portalu kontrowersje.net. Nic głupszego w życiu nie wymyśliłem, portal powinien się nazywać konkretnie, nie sensacyjnie, ale za późno na takie zmiany. Jak coś się nazywa „kontrowersje”, to zaraz ludzie myślą, że tam publikują same głupoty wyssane z palca. Z drugiej strony wariatowi można więcej na kontrowersyjnej stronie, no to się zajmę zabójstwem Adamowicza, jak na wariata i kontrowersje przystało.



share

Młodzi ludzie często cytują instrukcję z kiepskiego filmu „Młode Wilki”. W tym właśnie kiczu klasy B, jeden z bohaterów wykłada młodemu adeptowi złodziejstwa proste zasady: Nigdy do niczego się nie przyznawaj, złapią cię pijanego w samochodzie, to mów, że nie piłeś, znajdą ci dolary w kieszeni, to mów, że to pożyczone spodnie, a jak cię złapią na kradzieży za rękę, to mów, że to nie twoja ręka. Nigdy się nie przyznawaj.. Oczywiście nie starszy kolega z „Wilków” wymyślił złodziejskie alibi znane od wieków i stosowane w życiu, nie w filmach. W fabularyzowanym dokumencie Ewy Stankiewicz esbek mówi to samo w skróconej wersji. Zasady są proste, nigdy nie mów prawdy, kłam dokąd się da, bo co masz do stracenia?

Strony