Macierewicz



share

Minęło grubo ponad sto dni rządów PiS i w związku z tym mamy za sobą całą serię jakże oryginalnych ocen, które nikogo nie przekonują, ale utwierdzają w przekonaniu. Istnieje jednak rzecz wspólna dla wszystkich oceniających. Jedni krzyczą, że jest tragedia, inni widzą samo piękno, a teraz dokonam cudu i wszyscy Polacy pokiwają z aprobatą głowami. Zgodzi się lewy, prawy i środkowy, że ponad wszelką wątpliwość przez te 100 dni Antoni Macierewicz i Jarosław Kaczyński wysłali do Amerykanów szereg pytań i próśb o udostępnienie dokumentów dotyczących Smoleńska. Prawda, że wszyscy się zgadzają? Sadzę też, że prawie wszyscy zgodziliby się jeszcze co do innej rzeczy. Amerykanie na pewno mają więcej wiedzy o Smoleńsku niż Polacy i nie przesądzam tutaj, jaki to jest rodzaj wiedzy. Mamy zatem dość klasyczny układ zależności, Kaczyński i Macierewicz daliby bardzo wiele, żeby zajrzeć w papiery Amerykanów, z kolei Amerykanie doskonale wiedzą, jak Polakom na tym zależy.



share

Przez ostatnie tygodnie byliśmy świadkami oczekiwania na to co dzieje się właśnie teraz , czyli ponownego otwarcia sprawy katastrofy smoleńskiej. O tym ,że wszyscy na w/w otwarcie oczekiwali świadczy przebieg  dotychczasowego sporu politycznego.  W wojsku mówi się na takie działania "rozpoznanie bojem".
"Taka głupia to ja już nie jestem , może głupia ,ale taka to już nie" i czego by nie powiedzieć to konfraternia , która przez ostatnie lata rządziła Polską nie była bandą idiotów ( no w każdym razie w części zarządzającej i nie mam na myśli rządu).  Chodzi mi o to , iż towarzystwo , które praktycznie bezboleśnie potrafiło przedzieżgnąć się  z wypróbowanych w boju z reakcją najlepszych synów partii w strażników demokracji i obrońców wolności obywatelskich raz już przećwiczyło manewr zmiany władzy z naszej na jeszcze bardziej naszejszą .



share

W pierwszych słowach mego felietonu, najmocniej przepraszam za ostatnie dwa dni, ale też wyjaśniam, że powodem absencji była tylko i wyłącznie motoryzacja i zajęcia domowe, które mnie całkowicie pochłonęły. Przepraszam raz jeszcze i od razu przechodzę do arcyważnej rzeczy. Wielka Brytania się w tańcu nie… bawiła. Tamtejszy sąd orzekł, że Litwinienkę wykończyli bandyci z KGB i to w dodatku na zlecenie i przy koordynacji samego Putina. Brytyjczycy to dumny naród, bez żadnych kompleksów i tam nikt nie podnosił histerii, że teraz to Moskwa bombę atomową na Londyn spuści. Sąd powiedział swoje, politycy robią swoje, naród ma poczucie, że żyje w państwie nie kondominium. Przypominać nie będę co się działo w rusko-niemieckiej kolonii za czasów Tuska, bo chce mi się wyć. Na szczęście zaczynają w Polsce powstawać przyczółki państwowości i przede wszystkim normalności. Powstają warunki, w których w końcu można się na poważnie zająć Smoleńskiem.

Strony