ludzie



share

Trzy dni wtłaczania do głów „największej afery”, a efekt znów taki sam. Opublikowano właśnie najnowszy sondaż, w którym

PiS zgodnie z moją tezą nie traci, ale zyskuje poparcie społeczne

, pomimo ofensywy medialnej wokół „hejtu” na sędziów. Założę się, że w tej chwili we wszystkich redakcjach i gabinetach politycznych opozycji fruwa jedno pytanie: „Ku..a, ale jak to możliwe?”. Za pytaniem pojawia się seria inwektyw o ciemnym ludzie, pijanej tłuszczy, której wystarczy 500+ i nie mają pojęcia o świętych wartościach europejskich oraz tęczowej tolerancji.



share

Najmocniej przepraszam, że taki nudny i niestety obrzydliwy temat, ale w myśl zasady, że w czasie świątecznym wszystko co żyje mówi ludzkim głosem, chciałbym o ludzki głos zaapelować. Moje zmagania z panem Jerzy O. i sektą, którą stworzył, trwają ponad pięć lat. W tym czasie spotkało mnie mnóstwo przyjemności, o jakich dotąd nie pisałem, bo nie cierpię taniego heroizmu, a i „przygody” wydają się tak nieprawdopodobne, że szybciej autora relacji można uznać za wariata, nie wykonawców prowokacji. No, ale dziś, na dzień przed Wigilią, po ochlapaniu domu czarną mazią, moja cierpliwość i dar do znoszenia ludzkiej małości się wyczerpały.



share

Jestem zbudowany tym, że tysiące albo i miliony Polaków spiera się ze sobą w jaki sposób obchodzić setną rocznicę odzyskania niepodległości. Obserwuję te spory, niestety tylko w wersji wirtualnej, ale i tak moje serce jest przepełnione dumą i czuję się zaszczycony, że jestem częścią tak wyjątkowego narodu. Każde zdanie, każda sekunda i godzina poświęcona przez Polaka na obronę swoich świętych racji to tlen, którym oddycham. Oby Polak nigdy nie zatracił pasji i chęci do toczenia sporów, bo to oznaczałoby koniec Polski.

Strony