Lis



share

Romek Giertych, mecenas wierchuszki PO, dokonał prymitywnej sztuczki prawnej i wyszedł z tego groźny komunikat: „Żądamy od Wprost 30 milionów oraz zakazu tytułu”. Stankiewicz, przytomny dziennikarz, który wprawdzie jest dziennikarzem pół na pół, ale jak na polskie realia można go nazwać przyzwoitym, wyjaśnił na czym sztuczka polega. Proces cywilny przy żądaniu zadośćuczynienia wymaga kaucji i nie są to kwoty bagatelne, ponieważ stanowią procent sumy, której domaga się powód. W przypadku 30 milionów Nowak musiałby wyskoczyć co najmniej ze 100 tysięcy, co z kolei dałoby do myślenia kolejnym tytułom prasowym i mediom, jakie one by nie były. Aby uniknąć podobnej, uczciwej ścieżki prawnej, mecenas Giertych zwrócił się do sądu o zabezpieczenie 30 milionów w firmie Wprost, ponieważ na taką kwotę klient z mecenasem szacują koszt zamieszczenia przeprosin we wszystkich poważnych gazetach, stacjach radiowych, portalach internetowych i telewizjach. Sprytne prawda?



share

Alkohol spożywany przez matkę w czasie ciąży, może wywołać u płodu upośledzenia psychiczne i fizyczne. Dzieci matek nadużywających alkoholu rodzą się mniejsze, zwiększa się również śmiertelność płodów. Te i wiele innych objawów łącznie nazywa się "zespołem alkoholowym płodu". Dzieci z „alkoholowym zespołem płodu” mogą mieć trudności w nauce oraz zaburzenia zachowania. Antykoncepcja farmakologiczna (hormonalna) stosowana w trakcie ciąży wywołuje poważne komplikacje, może doprowadzić do poronienia lub spowodować u dziecka nieprawidłowości w jego rozwoju. Gdy ciąża zaczyna się rozwijać, a kobieta o tym nie wie i nadal przyjmuje pigułki, powinna po pierwszych objawach ciąży (brak miesiączki, nudności, itd.) natychmiast udać się do ginekologa. Ginekolog winien być szczegółowo poinformowany w jakim okresie ciężarna pacjentka zażywała pigułki antykoncepcyjne. Nikotyna wchłaniania przez matkę jest wyjątkowo niebezpieczna dla dziecka, zwłaszcza od 4 miesiąca ciąży.



share

Narybek lepszego towarzycha, tu i ówdzie wdraża się i czyni pierwsze śluby. Trochę mi palce zadrżały nad klawiaturą, zanim ostatecznie zdecydowałem o braku litości dla patologii, choćby ta odbywała się z udziałem nieletnich, ale teraz się drżenia wstydzę. Lepsze towarzycho nie drży, oni mają we krwi i w genach przenoszą bezczelność połączoną z serwilizmem, co ludziom spoza towarzycha wydaje się koktajlem niemożliwym i dlatego tak często przegrywają. Dwie panny Lisówny, nie licząc dwóch psów Lisa, zrobiły sobie pierwszy poważny lans w małoletnim życiu, zatytułowany: „Dzień z życia Tomka”. Tym całkiem zacofanym od razu wyjaśnię, że nie ma żadnej pomyłki, panny z Lisa nie mają ojca, ani nawet taty, Lisówny jak wszyscy szczęśliwi widzowie mają Tomka. Na portalu sponsorowanym przez spółki skarbu państwa i redagowanym przez liberalnego Lisa, Tomek zatrudnił swoją, chyba młodszą latorośl, do społecznego fotografowania Tomka.

Strony