Lichocka



share

Nie pamiętam kiedy ostatni raz tak bardzo się męczyłem nad poszukiwaniem tematu do felietonu, jak umęczyłem się dziś. Trzy razy zaczynałem pisać tekst i trzeci raz zmieniam tytuł, ale w końcu uspokoiłem wewnętrzne rozedrganie i jak nigdy poszedłem na kompromis. Protest przeciw „pandemicznej” paranoi jest we mnie tak silny, że zaczynam się obawiać spełnienia życzeń wielu moich wrogów. Może rzeczywiście sam za chwilę zwariuję i już nie wyjdę z oddziału zamkniętego, dlatego w porozumieniu z własnym rozumem i sumieniem, postanowiłem odsapnąć i dać odsapnąć Czytelnikom od jednego tematu. Nie znaczy to wcale, że proponuję lekką i przyjemną lekturę na dzisiejsze popołudnie, niestety nie.



share

Wreszcie można trochę odsapnąć od „pandemii” i jednocześnie zbadać siłę tej reżyserowanej globalnej histerii. Potrzeba było tak dosadnego stwierdzenia Kidawy-Błońskiej, jak: „Konstytucja jest ważniejsza od ludzkiego życia”, żeby w końcu coś innego się przebiło do opinii publicznej. W normalnych okolicznościach, codziennej kampanijnej wojny, mielibyśmy sprawę na topie, choć niekoniecznie w kategorii – koniec gry. Z takiego… no właśnie nie bardzo wiadomo czego, bo to raczej nie jest przejęzyczenie charakterystyczne dla pani Małgorzaty, ale po prostu stan umysłu, w każdym razie z czegoś takiego bezkarnie wyjść się nie da. Na nieszczęście dla Polaków i na szczęście dla Kidawy-Błońskiej jej jaskrawa głupota ujawniła się w warunkach ogólnego szaleństwa, przez co straciła na sile.



share

Nie pamiętam ile razy wykpiwałem i publikowałem krótkie diagnozy bieżących „afer”, które kwitowałem jednym zdaniem: „W poniedziałek nikt o tym nie będzie pamiętał”. Tak było z wieloma „nagłymi zwrotami na scenie politycznej”, tak wieloma, że większości nie pamiętam. Inną kategorią jest grzanie afer, bez społecznego potencjału, które przekonują przekonanych, tak się działo w przypadku „dwóch wież”, strajku nauczycieli i to samo dotyczy mydlanej opery pod tytułem „wolne sądy”. Tym razem ani nie będę się śmiał, ani uspokajał, nie mam też zamiaru robić z siebie idioty w złej sprawie, za to powiem jedno, ta głupota ma gigantyczny potencjał.

Strony