LGBT



share

Nie mam zielonego pojęcia, co się dzieje wewnątrz PiS i prawdę mówiąc kompletnie mnie już mnie to nie interesuje. Nigdy nie ulegałem szantażom emocjonalnym i politycznym tym bardziej, dlatego kompletnie się nie przejmuję dyżurnymi „ripostami” w stylu „to głosuj na PO”. Z każdym dniem rozjazd pomiędzy tym, co myślę i w co wierzę, a tym jakie idiotyzmy popełnia PiS jest coraz większy. Wychodzę z jedynie słusznego założenia że to polityk jest reprezentantem moich przekonań i nigdy odwrotnie. W konkluzji, z czystym sumieniem stwierdzam, że z takim PiS, jakie widzimy od marca, nie tylko nie chcę mieć nic wspólnego, ale powoli trzeba będzie zająć się tą ekipą, jak wcześniej PO.



share

Za chwilę PiS będzie trudno odróżnić nie tylko od Gowina, ale i od Hołowni. Niestety nic nowego się dzieje, ale mamy do czynienia z konsekwentnym pogłębianiem chaosu na każdym odcinku. Proces zaczął się marcu, może trochę wcześniej, a w tej chwili nabrał rozmachu i działa siłą inercji. O tym, co i komu wolno powiedzieć, bo komuś innemu nie wolno, napisano setki artykułów i felietonów. W tym zakresie też żadnych zmian nie widać, istnieją osoby i grupy, które mają status świętej krowy, po drugiej stronie barykady mamy chłopców i dziewczęta do bicia. Nim przejdę do bulwersującej decyzji ministra edukacji i linczu dokonanego na kuratorze Wierzchowskim, przypomnę dwie znane wypowiedzi osób publicznych.



share

I właściwie byłoby na tyle, jeśli chodzi o nowy pomysł na „ulica i zagranica”, no ale uporządkujmy to, bo w wymiarze społecznym znów mamy dość prostą socjotechnikę i dlatego ta socjotechnika działa na masy pracujące miast i wsi. Po pierwsze nie tylko rząd działa spontanicznie i jak usłyszy w TVN, że trzeba zamknąć plaże we Władysławowie to je zamknie albo podzieli na strefy żółte i czerwone. Opozycja działa w jeszcze w większej spontaniczności i mogę się szczerze uśmiać ze wszystkich publikacji w „niepokornych mediach”, gdzie powielane są schematy o Sorosu, który to misternie zaplanował piątkową rewolucję w Wraszawie. Soros i nikt inny niczego nie planował, wojna ideologiczna po prostu jest faktem, a w ostatnich dniach jesteśmy świadkami kolejnej bitwy, czy raczej partyzanckiej akcji.

Strony