lemingi



share

Bez zbędnych wstępów i opisów przyrody, przechodzimy od razu do rzeczy. Wczoraj mieliśmy wyjątkowy dzień, ale tylko pod jednym względem, bo reszta to dzień jak co dzień. Najwięcej mówiło się o kompromitacji w czasie głosowania, kiedy to opozycja mając niepowtarzalną szansę na wygraną z PiS, poniosła spektakularną porażkę, a to dlatego, że posłowie pojechali na wakacje i pokazywali zdjęcia kotów na Twitterze, gdy „ważyły się losy demokracji”. W przeciwieństwie do powszechnych opinii, zgłaszam w tej kwestii zdanie odrębne i w pierwszym słowie zgadzam się z wykładnią posła opozycyjnego, choć on akurat nie powinien się odzywać, że to głosowanie nie miało większego znaczenia.



share

Ostatnie dni przyniosły nam rzecz, przyznam się szczerze, niespodziewaną. Ruszyła na protesty młodzież i to z kategorii tej młodszej a nie żadna tam druga czy trzecia młodość. Jest to co najmniej zastanawiające dlaczego akurat teraz zaczęli protestować. Pewnie można by to zwalić na typową letnią kontestację ale jest zbyt wiele dziwnych sygnałów pokazujących, że tam musi być drugie dno,

Pozwolę sobie przedstawić swoją teorię o co w tym biega i czemu ma to służyć. Moim zdaniem obecne zabiegi to nic innego jak próba wyhodowania nowych lemingów, nowych młodych, wykształconych z większych ośrodków. Proletariat ów pozwoliłby wygrać opozycji (ale nie tej obecnej, o czym później) wybory w 2019 lub przynajmniej zablokować skutecznie poczynania PiSu.



share

Najlepiej widać poziom prawniczej profesury, gdy przyglądamy się działalności Trybunału Konstytucyjnego, który zwykle sądzi wedle dyrektyw kościelnych. Nie chodzi tylko o sławetne usankcjonowanie wprowadzenia religii do szkoły, zainicjowane przez wielkiego profesora historii Henryka Samsonowicza, który nagle utracił zdolność krytycznej oceny rzeczywistości i potem rzekomo tego żałował. Nie chodzi nawet o całą serię innych tendencyjnych wyroków. Dzisiaj zadziwia nas kolejny profesor, Andrzej Rzepliński, prezes coraz bardziej niepoważnej instytucji, jaką stał się Trybunał Konstytucyjny.

Chyba nikt nie dbał w ciągu ostatniego ćwierćwiecza o rozstrzygnięcia tego najważniejszego sądu, który powinien nie tylko kształtować kulturę legislacyjną, ale także myślenie prawnicze i polityczne. No i zdrowy rozsądek!!!. Tak bardzo go Polakom brakuje.

Strony