Kurski



share

Pierwszym zabójcą polityka i polityki w ogóle jest śmieszność, co wcześniej lub później zrozumie każda polityczna niedojda, nawet biłgorajski bimbrownik. Tenże jest już na etapie kolejnego przepoczwarzenia, wyjął słomę z klapy sportowej marynarki i założył garnitur szyty na miarę. Po drugiej stronie politycznej sceny ciągle jeszcze się pałętają śmieszni ludzie z bilbordami na marynarkach, które lokują produkt kilku cwaniaków usiłujących zachować pensje eurodeputowanych. Zestawienie tych dwóch śmieszności politycznych nie wzięło mi się przypadkowo, to wynika wprost z jałowości formy, nie przekładającej się na żadną treść. Ruch Poparcia Zbyszka Ziobro i Ruch Poparcia Bimbrownika bazuje na tej samej technice wiecznego kabaretu politycznego, który ma być jedynym elementem budowania tak zwanego wizerunku.



share

Prezes Kaczyński rzucił „kastracją pedofilów” i osiągnął swój cel. Od Terlikowskiego po Biedronia snują się gawędy okraszone zgraną argumentacją, jak zwykle na poziomie hasełek dla poszczególnych owieczek zagnanych do ideologicznych zagródek. Łatwa ta polityka, jak czerstwy chleb do posmarowania tanią margaryną. Kurski i Ziobro dostał dwa sierpowe w ciągu jednego dnia, najpierw sondaż na poziomie 3%, znaczy salony nie będą pompować, Kaczyński jest jednak dla Tuska niezastąpiony, potem kara śmierci. A, że wcześnie obaj „poszkodowani” dostali parę podbródkowych w Nowym Sączu, „Solidarnie” legli na dechach. Z tą karą śmierci to już kopanie znokautowanego, ale też pokazanie kolejnym, co będą „bombami”, że nic z tego nie będzie.



Strony