Kurski



share

Lekceważenie tego, co ludzi naprawdę wkurza, wbrew ocenom światłych umysłów, które wyjaśniają, co ludzie myślą, zawsze kończy się tak samo. Gdy przeciwnicy WOŚP krzyczeli, że wraz z zamknięciem drzwi do TVP posypie się cały projekt uprzedzałem, że będzie rekord, jakiego świat nie widział. I tak się stało, bo taka jest ludzka natura, człowiek zawsze pokazuje, że jest pępkiem świata i nikt mu nie będzie mówił, co ma robić. Afera wokół Opola 2017 rozpętana i podsycana wyłącznie przez Jarosława (Jacka?) Kurskiego, być może nie ma większego znaczenia w skali ludzkich trosk. Nic wielkiego, kolejna burza w sedesie wywołana prze tych samych apologetów sloganu „żeby było tak jak dawniej”. Wszystko prawda, ale nie z punktu widzenia masowego popytu na tandetę.



share

Cudów nie ma, gdy tylko bezrobocie spada do 7.7% albo PKB rośnie do 4% musi o sobie przypomnieć jakiś lebiega, który chce zrobić Jarosławowi Kaczyńskiemu niechciany prezent. Jako zadeklarowany radykał jestem gorącym zwolennikiem odcięcia od koryta wszystkich przyrośniętych od lat. Mam na myśli nie tylko polityków i „biznesmenów”, ale autorytety, ekspertów i artystów. Ciąłbym bez żadnej litości i z wyraźnym sygnałem, że dobre czasy się skończyły, ale jednocześnie ciąłbym tak, żeby się samemu nie pokaleczyć, a wycinanym nie dać szansy pisnąć. Wydaje się, że taką techniką gardzi biegający na Nowogrodzką drugi i trzeci garnitur PiS, który czuje się w obowiązku dostarczyć Jarosławowi Kaczyńskiemu prezenty, których On wcale nie oczekuje i jednocześnie darczyńcy ogłaszają całemu światu, jak hojne dary zostały zaniesione.



share

Mogę się z czystym sumieniem pochwalić, że wczorajszym felietonem trafiłem w 10. Wybór Kurskiego na prezesa TVP jest nie najlepszą decyzją merytoryczną, ale doskonałym ruchem politycznym. Zgadzam się z Autorem komentarza, który przeczytałem pod własnym, że przeciętny oglądacz ma w najgłębszym poważaniu, kto zostanie prezesem. Oglądacz interesuje się tym, czy będą seriale, mecze, kabarety i wesołe piosenki. Precyzyjne oddanie rzeczy sedna, dokładnie tak to wygląda o ile sobie darować polityczne analizy, ale tego rzecz jasna podarować sobie nie mogę. Z Kurskim się ludzie oswoili, po wstępnym szoku, istniała przez pewien czas duża obawa, że „Kura” wyrośnie w TVP na samodzielnego gracza, który zacznie stawiać własne warunki. Biłem na alarm, że tak się może stać i nawet doczekałem się reakcji, która miała miejsce kilka miesięcy temu, gdy dymisje zastępowały nominacje. Wszystko to było ważne, ale straciło swoją moc.

Strony