KRS



share

Piękna riposta Krajowej Rady Sądownictwa, która bez zmrużenia oka pokazuje fakersa sejmowi, rządowi i społeczeństwu, obrazuje na czym polega gra w szachy, będącą pewną analogią walki politycznej.

Walka polityczna polega na osiągnięciu zwycięstwa, a nie na litowaniu się nad przeciwnikiem i odstępowaniu od wygrywających, bijących posunięć.

Rokosz lepszej kasty skłania jeszcze raz do powtórki, czym jest trójpodział władzy w polskim systemie politycznym.

Polega on na wzajemnej kontroli władz oraz jednocześnie na ich niezależności.

W systemie parlamentarno-gabinetowym najważniejsze są wybory parlamentarne. Co 4 lata wybierani są posłowie, którzy mogą uchwalić, co tylko przyjdzie im go głowy – nawet zmienić konstytucję – jeśli gadają bzdury, albo kradną, nie są wybierani na kolejną kadencję – to forma kontroli wyborców nad tym najważniejszym organem państwa.



share

Tak się gra, jak przeciwnik pozwala, a ponieważ Prezydent Andrzej Duda postanowił razem z Kukiz’15 i Gowinem grać przeciw PiS i Kaczyńskiemu, który uczynił go prezydentem, to czas najwyższy na kontrę. Projekty ustaw miały być opublikowane zaraz po konferencji, tej pierwszej, z godziny 12.00, ale jak wiadomo dotarły do sejmu dopiero dziś o 16.00. Powód takiego stanu rzeczy dość łatwo wytłumaczyć tragifarsą dnia wczorajszego oraz dzisiejszymi szczegółami, które dopełniają tragicznego obrazu. Ustawy były pisane chaotycznie, z poprawkami pod polityczną i medialną wrzawę i co gorsze wygląda na to, że pod ochronę „najwyższej kasty”.



share

Od dwóch miesięcy słyszałem, że koniecznie trzeba poczekać na projekty ustaw, a dopiero potem o nich mówić. I cóż takiego się zmieniło po ogłoszeniu prezydenckich projektów? Dla mnie absolutnie nic! Nie ma jednej rzeczy, może poza efekciarską „skargą obywatelską” i wygłupem ze zmianą konstytucji, co by mnie zaskoczyło. Od momentu wniesienia wet było jasne, o co toczy się gra. Przede wszystkim o kadry, a ściślej kto te kadry wybierze. Nie po to Andrzej Duda wetował ustawy PiS, żeby pozostawić ministrowi sprawiedliwości kompetencje, które w swoich projektach przypisał sobie. Tak samo pewne było, że Prezydent nie zrezygnuje z 3/5 głosów przy wyborze członków KRS, bo sam by się ośmieszył, przecież to jego pierwsza propozycja, o którą walczył.

Strony