KRS



share

Dopiero zszedłem z placu budowy, a tyram drugi tydzień, upał, nie upał. Polecam to zajęcie wszystkim, szczególnie tym, którzy z nudów i braku fizycznych zajęć popadli w katastrofizm z powodu publicystycznej opinii rzecznika generalnego Trybunału UE, nijakiego Jewgienija Tanczewa. Przeczytałem i za chwilę przytoczę fragmenty tej opinii, ale wcześniej przypomnę inne postanowienie. Kto pamięta, że TSUE jednoosobowo wydał postanowienie zobowiązujące Polskę do przywrócenia sędziów Sądu Najwyższego? No właśnie, mało kto. Szkoda, bo tamto orzeczenie chociaż bezczelne, bezprawne i wychodzące poza kompetencje TSUE, było mimo wszystko prawnym konkretem.



share

Takich pięknych czasów dożyliśmy, że po trzech latach machania konstytucją jak cepem, „wzięło i się znudziło”. Kłamać nie wolno to dla porządku odnotowuję, że kuriozalny wyrok TSUE w sprawie wieku emerytalnego sędziów Sadu Najwyższego pojawił się w paru mediach, w GW to nawet trafił na pięć minut do czerwonej ramki „PILNE!”. Tyle tylko, że zabawy starczyło na wspomniane pięć minut, może dlatego, że pierwszy komentarz z największą liczbą plusów brzmiał: „Jak znam życie, to PiS znów urośnie o kilka procent”.



share

Jestem przyzwyczajony do schematycznego myślenia, czy też braku myślenia, które często widać w kręgach medialnych, eksperckich i politycznych. Z drugiej strony, kto nie wpada w kalki myślowe i nie chadza drogą na skróty, niech pierwszy rzuci kamieniem. Tak, czy siak gdzie tylko się da, trzeba takie „oczywiste” wnioskowanie na podstawie jednej informacji najpierw prostować, a potem analizować kompleksowo. Wczoraj mieliśmy występ cyrkowy przed TSUE z naczelnym klownem, którym jest przewodniczący tego gremium i jedyny konkret, jaki padł to oświadczenie, że 23 maja Rzecznik TSUE wyda opinię – nie wyrok!

Strony