Kościół



share

Jako dumny posiadacz mołojeckiej sławy mogę założyć, że mój ateizm jest powszechnie znany i co za tym idzie trudno się u mnie doszukiwać emocjonalnego, czy interesownego zaangażowania po stronie Kościoła. Owszem jestem odmieńcem, bo wypełniam definicję ateizmu, zamiast robić z siebie idiotę i paranoika, któremu „krzyż zawłaszcza przestrzeń publiczną”. Nie należę do ateistów wojujących i uważam, że Kościół ciągle jest istotną kotwicą ładu społecznego, czy jak kto woli fundamentem polskości.



share

Przyszedł czas, żeby wrzucić nie kamyczki, ale głaz do własnego ogródka, chociaż z tego ogródka wyszedłem prawie 30 lat temu. Temat jest niezwykle delikatny, co nie oznacza, że nie należy o tym mówić, bo właśnie milczenie doprowadziło do tragedii i piekła dzieci. W tytule napisałem, że lewacka propaganda nie jest odpowiedzialna za grzechy kleru i to jest teza dla ludzi inteligentnych, którym nie trzeba tłumaczyć, że lewacka propaganda oczywiście istnieje, ale to nie jest żadne alibi dla Kościoła.



share

Grupa seksualnych fanatyków i prowokatorów zorganizowała pielgrzymkę na Jasną Górę i nie poniosła żadnej odpowiedzialności. Zgrane internetowe argumenty męczą mnie nieludzko i średnio przekonują. Dyżurnymi analogiami do Żydów i islamistów nikt nigdy i niczego nie załatwił. Ile razy można powtarzać rozmaitym prowokatorom, żeby „spróbowali tego samego w synagodze albo w meczecie”. Mam nieodparte wrażenie, że te zdarte na śmierć hasełka służą jedynie za alibi i dość żałosne wytłumaczenie własnej niemocy.

Strony