Kościół



share

Przepraszam wszystkich najmocniej za taki straszący tytuł i to w Święta, ale skrzecząca rzeczywistość nie daje chwili wytchnienia. Coś strasznie durnego przyszło mi do głowy od rana, aby się zajmować kwestami ostatecznymi i ciężką filozofią życia, niestety czasy są dokładnie takie i trzeba się jakoś dostosować. Jako ateista i jednocześnie socjolog nie mam najmniejszych wątpliwości, że może nie jedynym, jednak najpoważniejszym hamulcem dla zbrodniczego marksizmu jest chrześcijaństwo. Ludzie muszą się kogoś lub czegoś bać, aby zachować normy moralne, widzialnych i grzesznych dyktatorów boją się okazjonalnie, Boga i piekła na stałe. Strach, ale też wiara były tak duże, że pozwalały przetrwać największe dyktatury: stalinizm i niemieckie ludobójstwo.



share

Jako ateista mogę z bezpiecznej perspektywy spojrzeć na bardzo poważny problem, który w dużym stopniu dotyczy całego życia publicznego. Należę do tych ateistów, którzy wypełniają definicję ateizmu, a to jest brak wiary w Boga, nie walka z religią i tym bardziej bazgranie sprayem po kościołach. Mam dystans z jednej i drugiej strony, dlatego z jednej i drugiej dostaję po głowie. Za chwilę usłyszę, że Kościół to nie sprawa ateisty, by w drugim rzucie się dowiedzieć, że jestem obrońcą pedofilów w sutannach. Był czas przywyknąć, jak mówiła babcia Pawlakowi i tradycyjnie, w swoim wyszczekanym stylu, napiszę swoje, nie zważając na grupy interesów.



share

Nie pamiętam ilu posłów i działaczy PiS wyleciało z partii przez tak zwaną „obyczajówkę”, pamiętam za to, że tuż przed samymi wyborami Kaczyński publicznie sponiewierał jednego z kandydatów, który wdał się w domową awanturę. Kandydat ten nie został wykluczony z listy, bo było za późno, ale opinia szefa PiS była miażdżąca nie tylko dla niego. Wszyscy mieli się pilnować i zachowywać przyzwoicie. Od lat mówiło się, że Jarosław Kaczyński na tym punkcie ma prawdziwego fioła, krążyły nawet plotki, że dochodziło do nieporozumień, łagodnie mówiąc, pomiędzy bratanicą Martą Kaczyńską i stryjem, w związku z rozwodem i nowymi związkami, szczególnie z synem czerwonego barona.

Strony