kontrowersje.net



share

Pewnie wielu potraktuje moją deklarację z takim samym politowaniem, jak wyreżyserowane zwierzenia Scheuring-Wielgus, ale jestem gotów przysiąc na każdą świętość, że nic nie wiedziałem ani o tym, że oksfordzcy naukowcy zajmowali się autorskim projektem kontrowersje.net, ani o tym, że opublikowali swoje badania. Proszę w tym miejscu nie przerywać lektury felietonu, poważnie piszę i jeszcze podaję źródło. Dobrzy i „dobrzy” ludzie donieśli, że coś tak niesamowitego naprawdę miało miejsce, no i nie wypada pozostawić sprawy bez komentarza, uprzedzam jednak, że będzie jeszcze bardziej niewiarygodnie.



share

Google sprowadziło mnie na Ziemię. Kto da wiarę, że domorosły socjolog z tytułem magisterskim, dopiero w ostatnich miesiącach poznaje marketing i zarządzenie? Niestety tak się właśnie dzieje i Bóg jedyny wie, jak to się skończy. Na koncie Google Analytics widać wszystko jak na dłoni, z jakich krajów przychodzą Czytelnicy, ile czasu przebywają na stronie, czy klikają na linki odsyłające do innych tekstów. Tych parametrów jest więcej niż chce mi się wymieniać, a za dodatkową opłatą mogę się dowiedzieć kto z kim śpi i w której minucie osiąga orgazm. Jeśli przesadziłem z precyzją analizy danych, to tylko trochę albo nie mam pojęcia, który pakiet wykupić.



share

Tak rzadko to robię, że mam wątpliwości, czy w ogóle potrafię, ale pono liczą się czyste intencje i tutaj jestem kuty na cztery kopytka oraz niewinny jak dziewica idąca brzegami sinej Świtezi. Szczerze i bardzo dziękuję Szanowni Kontrowersyjni, przede wszystkim za zrozumienie i przełamanie. Uzyskaliśmy więcej niż sądziłem, udało się przeskoczyć etap jurorski i nominację do pierwszej trójki w kategorii „Polityka i społeczeństwo”. W generalnym przeglądzie zajęliśmy 9 miejsce i moim zdaniem nic więcej osiągnąć się nie dało i nic więcej na pewno się nie osiągnie. Prawdę mówiąc ten nieoczekiwany wynik jest dla mnie sporym kłopotem, powiedzmy ideowym, ale zapewniam, że wszyscy, którzy wzięli udział we wspieraniu portalu na pewno się nie zawiodą, bez względu na finał. Przygotowałem się na każdy scenariusz i składam uroczystą przysięgę, że twarzy na pupę Wam i sobie przerobić nie dam.

Strony