Kompromitacja



share

W szkole podstawowej dzieciom zadaje się takie matematyczne pytania z jabłuszkami w treści. Michałek ma 20 kolegów i 10 koleżanek, a do szkoły przyniósł 5 jabłek. Ile jabłek Michałkowi zabraknie, jeśli połowa kolegów i połowa koleżanek będzie się chciała poczęstować? Da się to jakoś policzyć? Jak widać Michałkowi się nie udało, za to Michałek już od szkolnego progu krzyczał: „Chłopaki i dziewczyny mam jabłka! Starczy dla całej szkolnej populacji, ale ustawiajcie się w kolejce, bo najładniejsze dziewczyny ze starszych klas już się dorwały do koszyczka”. Szanowni Czytelnicy wybaczą, że na takim poziomie formułuję treść, ale to nie jest komunikat do Was, to instrukcja dla rządzących, w tym Dworczyka szczególnie.



share

Z czystym sumieniem mógłbym sobie napisać kolejny odcinek serii felietonowej pod tytułem „A nie mówiłem?!”. Gdy pisałem, że między bajki można włożyć deklaracje Dworczaka i Horbana, którzy krzyczeli, że będą szczepić po 3-4 miliony Polaków miesięcznie, w odpowiedzi słyszałem rutynowe zarzuty: „Jakie masz dowody?!”. Jakie? Ekipa propagandystów od Morawieckiego, koniec dowodów! O „szczepieniach” fantazje snuli ci sami, kompletnie skompromitowani przedstawiciele Ministerstwa Zdrowia i jeden za największych bajkopisarzy Michał Dworczyk. Wystarczyło przyjrzeć się krok po kroku, co ci nieudacznicy zrobili z projektem „szpital narodowy”, aby wiedzieć czym się skończy nowy projekt. Dodatkowo należało zastosować przelicznik skali, bo nie mówimy o jednym „szpitalu narodowym”, ale zadaniu logistycznym dla całej Polski. Wynik? Totalna katastrofa!



share

Nie cierpię i śmieję się z tych wszystkich diagnoz społecznych, które przypisują Polakom „cechy narodowe”, ale od każdej głupoty jest jakiś mądry wyjątek. W to, że Polacy są bardziej spontaniczni niż „zaplanowani” można uwierzyć, bo w wielu przypadkach widać to gołym okiem. Polska polityka wygląda dokładnie tak samo i toczy się w rytmie bieżących wydarzeń, którymi żyją media, do tego stopnia, że jak się czegoś media uczepią, to będziemy widzieć Banasia przez dwa tygodnie na wszystkich czołówkach. W kolejnej bitwie o sądy było nieco inaczej, przynajmniej takie mam nieodparte wrażenie, że tutaj obie strony jakiś plan miały i efektom po wdrożeniu planu chciałbym się dziś przyjrzeć.

Strony