koledzy



share

Tytuł z cyklu trochę żartem, trochę serio i chyba powinienem dodać „były” kolega został sędzią Izby Dyscyplinarnej. Adam Tomczyński, kiedyś sędzia rejonowy i działacz PZPN, potem radca prawny, komentator prawej strony, wreszcie wykładowca i doktor prawa wszedł na szczyt. Od wczoraj tylko dla kolegów Adam, a dla nas maluczkich Pan doktor Adam Tomczyński, sędzia Sądu Najwyższego. Kto ma konto na Twitterze ten poznaje tę charakterystyczną konwencję, w jakiej z byłym kolegą i teraz poważnym sędzią się poruszaliśmy, kto nie ma, temu jestem winien wyjaśnienie, że sarkazm i dystans królował w wymianie zdań.



share


CBA kusi i skuwa!

Znany dowcip obsłużył szacowną instytucję CBA. „No dobrze powołamy CBA, które będzie ścigać korupcję, ale kto będzie ścigał korupcję w CBA?”.

Teoretycznie miała to robić Julia Pitera, ale ta ledwie skończyła ścigać posła Kłopotka, już musi napisać raport o tym, że w Lublinie studentom i emerytom jednocześnie się przelewa i odbija tak, że zasilają konta polityków. CBA skazana sama na siebie była zmuszona oczyścić szeregi o własnych siłach. Po godzinach i w czynie społecznym pracownicy CBA namierzali w swoich szeregach kreta i zarzucili mu branie łapówek od różnych „aferałów”. O słodka ironii, kolega był członkiem założycielem organizacji i bronił się słowami: „No co wy ku..ku. kur*a mnie wierzycie, czy ubecji?!”.



share

Może warto poczytać, co piszą inni. Wydaje mi się, że czas na wielkie zmiany w naszym światku elit politycznych, które już tak się zasiedziały, że zapomniały, do czego zostały powołane.

...Żemek pyta o współpracę

"Te niesamowite oszczędności, zwłaszcza w pierwszych latach, budziły w nas zawsze sporo zdziwienia. Mogły wynikać z wrodzonej skłonności do oszczędzania, ale też zastanawialiśmy się czasem, czy nie jest tak, że Solorz tak się napina, bo musi tymi pierwszymi zyskami z kimś się podzielić" - opowiada jeden z dawnych dziennikarzy.

Zresztą zeznania samego Solorza, jakie składał przed pięcioma laty w warszawskim sądzie, wskazują, że przed laty nie traktował pożyczek jako ostateczność.