kod



share

Jesteśmy po kolejnym pikniku ORMO i proszę mi wybaczyć tę mało wyszukaną paralelę, ale zwłaszcza po ostatnich popisach związanych z wypadkiem Prezydenta Andrzeja Dudu nie zamierzam się bawić w subtelności. Produkuję felieton w momencie, gdy ratusz stołeczny „policzył” już frekwencję. Idą plotki, że maszerowało 50 tysięcy, czyli pełna katastrofa, bo przypomnę, że w obronie esbeckiego kapusia miało maszerować 80 tysięcy. Wypadałoby napisać, że to nieważne, ale nie ma powodu do uników. Ważne, skoro uczestnicy całego cyrku nie mają odwagi kłamać na stałym poziomie, to wiadomo, że morale zdycha. Wszystko było do przewidzenia i na wiele miesięcy wcześniej dokładnie pisałem dlaczego stanie się tak, jak się musiało stać i czego świadkami jesteśmy dziś. Wskazywałem oczywiste powody, które w żaden sposób się nie zniosły. Podstawy problem ORMO polega na dwóch czynnikach. To są stare, zmęczone i skompromitowane twarze, spasione koty idące w pierwszym szeregu naiwnej rewolucji.



share

Wyznaczników poziomu zgnilizny i rozkładu społecznego, który wcześniej nazywał się ludową ojczyzną, a dziś członkiem europejskiej wspólnoty, jest całe mnóstwo. Wybiorę jeden i to wystarczy, by pokazać moralny bajzel uchodzący za „liberalną demokrację”. Twarzami żenującej akcji „Hejt stop” były największe chamy i prymitywy, jakie funkcjonują w Internecie. Nazwiska pominę, nie z obawy przed kolejnymi procesami, ale z obrzydzeniem i by nie robić prostactwu reklamy. Jednocześnie ta celebrycka tłuszcza non stop dyscyplinowała ludzi, których najpierw prowokowała, potem gnoiła i na końcu pokazywała wykrzywione ze złości twarze swoich ofiar. Narzędzie wyjątkowo prymitywne i jednocześnie śmiertelnie skuteczne. Zamiast kombinować i nieustannie zbierać w tyłek, czas wykonać tę samą serię działań w odbiciu lustrzanym. Żaden to problem, ale cięgle nie widzę odpowiedniej skali przedsięwzięcia, bo pierwsze próby na szczęście są już za nami.



share

Irytują mnie wszelkie quizy i głupkowate zabawy z cyklu wskaż trzy szczegóły, które odróżniają obrazki, ale tym razem nie ma wyjścia. Dla dobra nauki, czy też paranauki, zwanej socjologią, odwołuję się do konkursu. Proszę spojrzeć na powyższą fotografię i udając, że nie rozpoznajecie Państwo wioskowego znaczka na sweterkach, przypisać te jakże roześmiane twarze do konkretnego elektoratu. Dla ułatwienia podpowiedź w systemie audiotele. Czy to jest obciachowy, moherowy ciemnogród głosujący na PiS, a nawet na Rydzyka? Czy to jest wizerunek nowoczesnego, otwartego, europejskiego społeczeństwa obywatelskiego. Niestety nie będę mógł zebrać odpowiedzi, dlatego pozwolę sobie w ciemno założyć, że propaganda i przekazy podprogowe zrobiły swoje.

Strony