kobieta



share

Przed wojną i kawałek po wojnie patologią było jedno nie siedmioro dzieci w rodzinie, tak było. Dziś tekst z cyklu odwieczna wojna psychologii z socjologią, czyli ulubiony obszar użytkowników Internetu, bo temat ogólnie rozwojowy i nie wymagający większej wiedzy. Jak to się zaczyna? A moja babcia miała 7 sióstr i trzech braci. Nie, nie prawda, bo mój tata miał jednego brata! A gdzie tam, moja sąsiadka ma pięcioro dzieci i chleje na umór! Bzdura znam od lat faceta, który wychowuje samotnie czwórkę i wódki do ust nie weźmie. Tyle do powiedzenia ma psychologia. Co na to socjologia? Mój dziadek był jednym z dziewięciorga narodzonych, mój ojciec miał czworo rodzeństwa, ja sam mam jednego brata i jedno dziecko. To jest socjologia, czyli odniesienie do pewnego przekroju, nie do jednostkowych przypadków na podstawie czego przyjmuje się generalne oceny.



share

               Jestem zdania, że my kobiety powinnyśmy stanowczo zwracać więcej uwagi na potrzeby seksualne naszych mężczyzn. Lecz kiedy daję wyraz temu mojemu przekonaniu, krytykując zwyczaj odmawiania wpółżycia mężom przez żony, często sama jestem krytykowana za to. I to na ogół w stylu: że mężczyzna będzie traktował swoją żonę jako “laleczkę seksualną”, gdy ta mu nie będzie wystarczająco często odmawiała. Albo wręcz podaje się przykłady mężów, którzy “zawracają swym żonom głowy” po konsumpcji “dla zaostrzenia apetytu” pornografii.

Strony