koalicja



share

Dożyliśmy takich czasów, że „dziennikarze” „Gazety Wyborczej” wykazują się większą inteligencją niż „niepokorni” z „Gazety Polskiej”. Wczorajsze słowa Zbigniewa Ziobry, które nawet nie są aluzją, ale należy je interpretować wprost, jako podsumowanie polityki i samego Mateusza Morawieckiego, Czerska odczytała po łebkach, niemniej kierunek właściwy. Media „obozu patriotycznego” albo udają, że są jeszcze głupsze niż są albo zdają sobie sprawę z procesów zachodzących w koalicji, na które nikt już nie ma wpływu, stąd wymowne milczenie. Zbudujmy tło wydarzeń. Jesteśmy po dużym kryzysie koalicyjnym, odejściu jednego posła PiS i dwugodzinnej rozmowie Kaczyńskiego z Ardanowskim, zakończonej zatrzymaniem w klubie tego drugiego.



share

Dziś miałem szalony dzień i dopiero teraz nadrabiam zaległości polityczne, ale jak widzę niewiele mam do nadrobienia. Przypomniały się czasy pierwszego rządu PiS, nic na to nie poradzę, ale jak zobaczyłem ten teatrzyk z dwoma koalicjantami po lewicy Jarosława Kaczyńskiego i Morawieckim po prawicy, to jak bym widział Giertycha, Leppera i Marcinkiewicza. Oczywiście obecny stan rzeczy, aż tak źle nie wygląda, ale nie wygląda też dobrze i nie napawa optymizmem. O skali kryzysu koalicyjnego dobitnie świadczy fakt, że wszyscy uczestnicy tej przygnębiającej „uroczystości” mogą mówić wyłącznie o porażce wizerunkowej i politycznej, a premier Morawiecki o upokorzeniu.



share

Naczytałem się w życiu tak wiele genialnych analiz, że w głowie się nie pomieściły i wyszły uszami. Na wstępie zajrzymy do archiwów i proszę mi wskazać jedne wybory, jakiekolwiek, które nie zawierały w sobie wielkiej niespodzianki. W takim samym trybie proszę poszukać nadzwyczajnych okoliczności i konia z rzędem, temu, kto w lutym przewidział, że z powodu światowej „pandemii” w maju nie odbędą się wyroby, PO wycofa kandydata, a Trzaskowski przegra z Dudą zaledwie o 400 tys głosów. Dalej się cofnijmy, do roku 2015 i poszukajmy odpowiedzi dlaczego PiS przy zdobyciu zaledwie 38% głosów uzyskał samodzielną większość? Zdecydowały o tym dosłownie ułamki procentów, SLD z Palikotem zabrakło 0,45%, Konfederacji 0,24%.

Strony