Kiszczak



share

Ludzie zareagowali na 2 lata w zawieszeniu dla bandyty Kiszczaka niemal identycznie. Większość natychmiast skojarzyła tę sprawę z Mariuszem Kamińskim. Wojciech Łączewski, który pomimo gorliwości nie dostał medialnego kopa, w trakcie odczytywania sentencji dukał jak kabotyn i przywoływał frazesy w stylu: „rozpoznanie bojem”. Ostatecznie Mariusz Kamiński dostał 3 lata bezwzględnego pozbawienia wolności. Tylko to pobieżne porównanie i odruchowe skojarzenie jest wystarczającą podstawą, aby stwierdzić, że wymiar „sprawiedliwości” RPIII kolejny raz udowodnił, jak bardzo zasługuje na całkowite unicestwienie. Skalpel na tego raka jest jeden. Z wyjątkiem pojedynczych sędziów i prokuratorów, którzy wykazali się praworządnością i odwagą – wszyscy wypad i to z hukiem.Cięcia bardzo łatwo przeprowadzić bez narażania się na zarzuty krzywdzenia niewinnych.



share

Kończą się argumenty Sikorskiemu zapędził się w ciemny zaułek i obgryza paznokcie. Tusk wiele już nie może, ale nigdy nie zapomina i sprawa z Putinem z całą pewnością siedzi mu zadrą, a gdzie, to nie chce wnikać. Komorowski Sikorskim gardzi i pomiata od lat, teraz wysłała towarzysza Nałęcza, żeby sobie robił z Radka jaja. Najwyraźniej istnieje jakiś wspólny interes Bronka i Donalda, aby się balastu pozbyć. Ten interes nie jest znów tak trudny do rozszyfrowania, wystarczy popatrzeć na legendarne wyniki sondaży zaufania, gdzie Bronek pobija rekord Łukaszenki, ale za nim stoi, czy też stał przed wszystkimi wpadkami, właśnie Radek Sikorski. Ani Tuskowi, ani Komorowskiemu nie zależy na konkurencji i dawno nie byłoby już tego trzeciego, gdyby nie umocowanie Sikorskiego, zarówno w diasporze, jak i w służbach.



share

Leszku  Ratuj

Ciekawe, czy czerwony telefon Leszka Millera już się grzeje do czerwoności czy jeszcze nie? Cóż, złodziejski układ biznesowo - urzędniczy zarządzający polskim państwem (przypuszczam, że o nim myślał Zdradek mówiąc o murzyńskości) musi sobie znaleźć nowego patrona. I może to być tylko Leszek. Bo Leszek ma struktury i umie zrobić tak, żeby można było kraść i nie nagrywali. Wielkie chwile będzie teraz przeżywał Leszek, niczym Mietek Moczar w '68.

Strony