Kiszczak



share

Chyba nikt nie ma wątpliwości o jakich „onych” chodzi, ale dla pewności potwierdzę, że o wszystkich beneficjentów III RP, czyli komunę właściwą, postkomunę, esbecję i ich współpracowników, a także obrońców. Słynne słowa Jarosława Kaczyńskiego wywołały wielkie oburzenie, przyznam, że do wczoraj też miałem niewielkie rozterki, czy to aby nie przesada z tym ZOMO, w końcu faktem jest, że mimo wszystko wielu po stronie „onych” dostało pałą bojową po grzbiecie. Jak wspomniałem niewielkie to były rozterki, ale dziś już nie mam żadnych. Z tezami Kaczyńskiego jest tak, że najpierw pojawia się oburzenie lub zdziwienie, niekiedy apele o dyplomację, a na końcu rozsądni ludzie mają tylko jedno do powiedzenia: „Znów miał rację”.



share

Jeszcze tydzień, dwa tygodnie temu moja ocena kampanii opozycji mogła się wydawać zaklinaniem rzeczywistości i typową pisaniną „pisowskiego trolla”. Dziś złudzenia straciła połowa najwierniejszych z wiernych, na przykład dziennikarze Onet.pl i Rzecznik Praw Obywatelskich Adam Bodnar, Kampania „Świry razem” przelała czarę goryczy, chociaż i wcześniej nie było żadnych powodów do zachowania choćby kawałka optymizmu. W takich okolicznościach przyrody strasznie kusi, aby pójść na łatwiznę i napisać 134 felieton o głupiej opozycji, co zresztą nigdy się nie nudzi, przynajmniej mnie. No, ale szanujmy się i bądźmy ambitni, przed Państwem felieton o profesjonalnej opozycji.



share

Wydarzenia nie tylko ostatnich dni pokazują, że jest coś prawdziwego w twierdzeniu, że stara szkoła Kiszczaka leży w trumnie. W jakimś sensie i części dotyczy to również medialnej szkoły Urbana. Przykro mi, że do zilustrowania obu twierdzeń użyję odgrzewanego kotleta, ale tak po prostu będzie łatwiej i przejrzyście. Mając na uwadze, że „rewelacje” funkcjonariuszy z Czerskiej są materiałem tak słabym, jak sami funkcjonariusze, nie można wyciągać zbyt daleko idących wniosków. Dla porządku rzeczy warto przypomnieć, że większe pierdoły doprowadzały do politycznego kryzysu lub osiągania celów politycznych.

Jeden z pierwszych i bardziej brutalnych przykładów, jakie wpadają do głowy to wyjątkowo prymitywna i brutalna wrzutka TVN24:

Strony