kandydaci



share

O ile komuś się wydaje, że chore i bezprawne interpretowanie wyroku TSUE służy dobru obywatela i weryfikacji właściwego obsadzenia składów sędziowskich, to dalej nie musi czytać felietonu. Wyrok TSUE służy kaście jako amunicja na trzech frontach, z czego dwa są dość dobrze znane, a trzeci, w moim przekonaniu kluczowy, jakoś umyka obywatelem, chociaż swego czasu było o nim bardzo głośno. Pierwszy front to oczywiście utrzymanie pełni władzy w „sądownictwie” przez rozdanie PRL-wskie, dlatego nowych sędziów stara kasta tępi nieludzko. Drugi front to strach przed postępowaniami dyscyplinarnymi, niemal 100% „sędziów niezłomnych” ma zarzuty dyscyplinarne. Trzeci i ostatni front, to wybór nowego Prezesa Sądu Najwyższego!



share

Ciężko powiedzieć z czego to wynika, na pewno z braku wiedzy i doświadczenia, ale z drugiej strony ile razy można popełniać te same błędy? „Otwierasz” sobie człowieku Internet, a tam bzdura na bzdurze, w ramach najnowszych interpretacji, prostej jak autostrada decyzji PiS, choć w moim przekonaniu była to decyzja samego Jarosława Kaczyńskiego. Wszystkiego nie dam rady, ale z grubsza postaram się odsiać głupotę od faktów, zaczynając od sprawy najbardziej podstawowej i pewnej.



share

Tak będzie, zobaczycie! Pozwoliłem sobie na mały żart, ale jak wiadomo w polityce, szczególnie polskiej, jakiekolwiek profetyczne diagnozy wybiegające w przyszłość dalej niż jeden dzień, zwykle kończą się dokładnie odwrotnie niż sobie analitycy zakładają. Nauczyłem się podchodzić do takich prognoz z dużą pokorą i dystansem, wszak sam niedawno pisałem, że czeka nas system dwupartyjny, ale skończyło się nowymi partiami w sejmie, ponieważ nie nikt nie przewidział, że Kukiz połączy się z PSL, a Schetyna wyrzuci „Lewicę” z Koalicji Europejskiej. Dlatego też do dzisiejszego felietonu też należy zachować dystans, chociaż prawdopodobieństwo realizacji narysowanego scenariusza uważam za duże.

Strony