kampania



share

Od początku było jasne, że PO musi wymienić kandydata na Prezydenta RP i mimo uszu puszczałem wszystkie głosy, które mówiły o niewykonalności zadania, bo nie da się tego elektoratowi wytłumaczyć. Dało się? W pięć minut osamotniona Kidawa-Błońska ogłosiła rezygnację i jest to temat numer dwa albo i cztery w kalendarzu dzisiejszych politycznych wydarzeń. Na pierwszym miejscu była nominacja Trzaskowskiego, na drugim prace w senacie, które teraz ruszą z kopyta, na trzecie wstawiłbym ogłoszenie terminu wyborów i dopiero rezygnacja „prawdziwej prezydent”. Gdy się ma kandydata z poparciem 2-4%, a istnieje możliwość wymiany, to nawet tak groteskowa partia jak PO nie ma się nad czym zastanawiać i decyzja może być tylko jedna.



share

Normalnie nie poświęciłbym jednego słowa wstępu do tytułowej deklaracji, ale czasy są takie, że wszyscy odbierają wszelkie komunikaty z wyjątkowym napięciem, zatem dla ludzi myślących, a takich zawsze szanuję, kilka słów wyjaśnienia. Nie robię żadnej wolty, nie zapiszę się do żadnej nowej grupy. Co więcej pomimo nieprawdopodobnej marności jaką od miesiąca popisuje się nasza władza ukochana, nadal uważam, że największy dramat Polaków polega na absolutnym braku wyboru. Szkoda mi palców i klawiatury na opisywanie opozycji i to w każdej postaci, to jest taki antypolski chłam, że w ogóle nie ma o czym mówić. W związku z taką oceną sytuacji, zacisnąłbym zęby, zatkał usta, nos, oczy i powstrzymując odruch wymiotny ruszył do skrzynki wyborczej, aby uchronić Polskę od najgorszego z możliwych wyborów.



share

Jeśli chodzi o mnie to kompletnie nic się nie zmieniło, nadal, a właściwie jeszcze bardziej twierdzę, że mamy do czynienia z klasyczną medialną hucpą nastawianą na wielki biznes. Proste dane, o których zresztą pisano i mówiono setki razy, wskazują, że w zasadzie nic się nie dzieje. Przypadki zachorowań liczone na palcach trzech dłoni, statystyki śmiertelności w sposób absurdalny zawyżone, bo zbierane jedynie wśród tych, którzy zostali przebadani, chociaż powszechnie wiadomo, że około 80% populacji przechodzi przez tę infekcję bezobjawowo. Jedynym zdaniem, daj nam Boże takich „epidemii”, skoro już mają się pojawiać.

Strony