kampania



share

Jednym zdaniem dałoby się odpowiedzieć na tytułowe pytanie, ale warto się przyjrzeć zjawisku dokładniej i opisać trochę szerzej. Po pierwszej turze wiemy prawie wszystko, znany jest rozkład głosów na poszczególnych kandydatów, wiemy jaka była frekwencja, istnieje też cały zestaw dodatkowych informacji, wiek, przepływy elektoratów i tak dalej. Jaki obraz się z tego wszystkiego wyłania? Andrzej Duda ma do zdobycia jakieś 1,2 miliona głosów i wbrew wszelkim fałszywym diagnozom istnieje znacznie więcej elektoratu, który przejdzie na stronę obecnego prezydenta w II turze. Licząc z grubsza wyborców Konfederacji, PSL i Szymona Hołowni, doliczymy się bez trudu około dwóch milionów Polaków o poglądach prawicowych i centroprawicowych, ale to nie wszystko, bo pojawi się najmniej pół miliona nowych wyborców.



share

Tytuł należy czytać dosłownie, bez żadnych synonimów i alternatywy, bo słowa dobrane są idealnie do stanu gry, na tydzień przed ciszą wyborczą. Nikt inny tylko sam Trzaskowski doprowadził do tego, że na półmetku kampanii jego strata do Andrzeja Dudy uległa zmianie, ale nie w tę stronę, której sobie życzył. Uprzedzając pytanie o źródła wskazujące na porażkę Trzaskowskiego, odpowiem dwoma słowami – znajomość życia. Nie potrzebuję żadnych sondaży tych śmiesznych, jakimi karmi się publikę i tych drogich, wewnętrznych, zlecanych przez sztaby partyjne. Straty Trzaskowskiego, podobnie jak jego nieudolne próby ataku, widać gołym okiem. Wychodząc z najmniej korzystnego punktu dla kandydata PO, czyli olbrzymiej przewagi, jaką ma obecny prezydent, trzeba było iść konsekwentnie w kierunku redukowania tej różnicy, ale nic podobnego się nie stało.



share

W dniu, w którym ogłoszono, że Andrzej Duda spotka się z Donaldem Trumpem było jasne, w jaki sposób ta wizyta będzie komentowana po obu stronach i wszystko, co do przecinka, się zgadza. Telewizja Kurskiego pokazuje przełom na miarę podboju kosmosu, w TVN i GW mamy same skandale, brak konkretów i kto za to zapłaci. Moje stanowisko w tej sprawie również zostało wyrażone na tydzień przed wizytą i zawierało się w kilku słowach – nie będzie żadnej rewolucji i przełomu na miarę zwycięstwa w pierwszej turze. Ta diagnoza także się sprawdziła, bo musiała się sprawdzić. Co zatem można powiedzieć po wizycie, skoro wszystko powiedziano przed wizytą. Jakie znaczenie ma spotkanie Andrzeja Dudy z Donaldem Trumpem dla Polski?

Strony