kampania



share

Nie widzę, nie słyszę, nie czuje, tyle mam do powiedzenia w kwestii kampanii wyborczej prowadzonej przez opozycyjne partie i formacje „antysystemowe”. Przyglądam się intensywnie polskiej polityce od kilkunastu lat i opisuję, jak umiem, przez cały ten czas. Na podstawie tak bogatego doświadczenia z czystym sumieniem mogę powiedzieć jedno. Nie pamiętam bardziej spokojnej kampanii wyborczej, powiem więcej, gdybym nie wiedział, że taka kampania się toczy, to opisałbym obecny stan rzeczy jako sezon ogórkowy w polityce.



share

Nudno się zrobiło jak zwykle i chociaż tym razem sprawa jest wybitnie prosta, to znów pojawiają się piętrowe „analizy”, jedna śmieszniejsza od drugiej. Na czym polega nuda? No właśnie na „dziennikarskim” komplikowaniu rzeczy prostych. Mamy trzy rodzaje dyżurnych wykładni, POKO krzyczy o genialnym ruchu, PiS o kompromitacji, „centrum” o jednym i drugim. Jak w takim razie naprawdę wygląda nominacja Kidawy-Błońskiej na główną twarz porażki? Pozwoliłem sobie na żart, bo na powagę w odniesieniu do tej „polityczki” nie ma miejsca. W całym teatrzyku powagę i to śmiertelną zachował tylko i wyłącznie Schetyna, ale do rzeczy.



share

Od wczoraj krąży w eterze złośliwa informacja, że POKO wynajęła żydowskich speców od politycznego marketingu, a ci w pierwszym ruchu doradzili, żeby schować Schetynę przed wyborcami. Pewnie nie wszyscy wiedzą, to pragnę poinformować, że Grzegorz Schetyna to obecny lider i to nie tylko POKO, ale całej opozycji. Spece z Izraela uzasadnili swoje zalecenie wizerunkiem Schetyny, który w ich ocenie jest politykiem agresywnym, nie wzbudzającym zaufania i mało komunikatywnym. Reakcją na działania izraelskiej firmy miała być wściekłość lidera POKO i pogonienie fachowców.

Strony