Kaczyński



share

Jest takie powiedzenie wielu mam, które odnosi się do dzieci schodzących na zła drogę: „co się z tobą człowieku stało”. Taką samą bezsilność czuję wobec partii PiS, z tą różnicą, że doskonale wiem, co się z tą partią stało. PiS zszedł do poziomu PO łamane na AWS i to, co nie tak dawno wydawało się niemożliwe, dziś jest w zasięgu ręki. Gdybym jeszcze rok temu miał wskazać na polskiej scenie politycznej ugrupowanie dające gwarancje, że marksistowskie projekty Berlina i całej Unii Europejskiej w Polsce nie przejdą, to wskazałbym na „Konfederację” i PiS. Dziś nie przecieram oczu ze zdziwienia, gdy PiS mówi o „paszporcie covidovym”, bo widzę jak to towarzystwo się zblazowało i zaprzedało wszystkie wartości, którymi wyciera sobie buzię.



share

W zasadzie nie ma o czym mówić, jeśli przedmiotem analizy ma być sama treść nagrań, w której nic nie ma, dokładnie tak samo, jak nie było nic na „taśmach wieżowych”. Nie znaczy to jednak, że PiS za chwilę nie wymieni prezesa Orlenu, tak jak wymienił prezesa IPN–u we Wrocławiu. Wystarczy, że TVN z GW odpowiednio pogrzeją temat i efekt będzie oczywisty dla każdego, kto zna regułę „pisowskiej niezłomności”: 1. Nie oddamy ani guzika, 2. Dobra, możemy pogadać, 3. Który tyłek mammy pocałować? I po analizie! Gdyby jednak na to spojrzeć szerzej i z dwóch stron, to sprawa Obajtka już taka nudna nie jest, pomimo tego, że układa się według reguły zysków i strat. Komu zależało na uwaleniu Obajtka? Dwóch beneficjentów bardzo łatwo wskazać i oczywiście chodzi o „media polskojęzyczne” i Mateusza Morawieckiego wraz z ekipą.



share

Prezes Kaczyński, którego zazwyczaj oszczędzam, z wielu powodów, głównie takich, że to łatwy cel i jak to się mówi postać niejednoznaczna. Dla porządku i przejrzystości dopiszę, że w żadnym wypadku nie zwalniam Kaczyńskiego z odpowiedzialności za obecną katastrofę i tragedię Polski, co spokojnie można nazwać działaniem przeciw Polsce. Chyba nikt nie ma wątpliwości, że jedno zdanie lidera PiS całkowicie zmieniłoby podejście „rządu”, w którym zresztą Kaczyński zasiada, do całej paranoi „pandemicznej”. Takie zdanie nie padło, co więcej Kaczyński powtarza brednie „pandemiczne” i robi to z czystego politycznego cynizmu, robił tak zawsze, ale często ten cynizm działał na rzecz Polski. Obecnie wywiady Kaczyńskiego to zbiór starych baśni, wyświechtanych na śmierć pobożnych życzeń i rytualnych połajanek skierowanych w stronę własnego środowiska.

Strony