język polski



share

Termin ten rozpowszechniany jest ostatnio przez polityków i media w kontekście przyznania ojcu prawa do opieki nad małoletnim dzieckiem przed osiągnięciem przez niego wieku przedszkolnego. Rozumiem, że ten dziwotwór powstał na kanwie i jako pochodna ?urlopu macierzyńskiego?. Rzecz w tym, że przymiotnik ?macierzyński? pochodzi od rzeczownika MACIERZ, stosowanego na równi z MATKĄ. Promowany termin sugerowałby, że zamiast matki opiekę nad małoletnim dzieckiem może przejąć TACIERZ. Ciekawostka językowa. Nie znajduję takiego słowa w aktualnym słowniku języka polskiego, znajdują się tam jednak takie określenia rodzica męskiego rodzaju jak OJCIEC lub TATA. Czyżby te określenia już nam nie wystarczały? Rozumiem, że ?urlop tatusiowy czy tatowy? brzmi nieco infantylnie, ale ?urlop ojcowski? wydaje mi się całkiem poprawny. Po co tworzyć takie dziwolągi jak ?urlop tacierzyński??



share

Bardzo proszę administratora tego portalu, aby datę, którą podaje na górze paska, pisać poprawnie.
Nie pisze się "2 październik", tylko "2 października" (stycznia, lutego, marca, i t.d.), bo to jest dzień (jakiego)miesiąca.
Pozdrawiam.