Jerzy Owsiak



share

W świecie modnych słów na topie znajduje się makaronizm „fake news”, czyli nieprawdziwa informacja. Kiedyś to się po prostu nazywało kłamstwo albo propaganda, dziś jest „hejtem”. Określenie to jest eufemizmem medialnego łgarstwa, ale służy też jako eufemizm nieudolności i ignorancji. Od wczoraj krąży po Internecie oczywiste kłamstwo, podparte szyderstwem, jak to Krystyna Pawłowicz wylosowała trzy razy z rzędu szóstkę w Toto Lotka. Dokładnie chodzi o wylosowanie sędziego Świderskiego, którego nazwisko jest odmieniane przez wszystkie przypadki i tę oczywistą brednię powtarzają wszystkie „wolne media”, a za nimi Grzegorz Schetyna.



share

Projekcja – moje „ulubione” zjawisko obserwowane od lat w przestrzeni publicznej. Projekcje są przeniesieniem własnych wad, małości i win na oponentów. Stawiając tytułową tezę, że wielu gości i facetek dorobiło się lub/i urządziło na trumnie Adamowicza beczkę śmiechu, mogę paść ofiarą projekcji. Prawdą jest, że piszę, któryś tekst z rzędu na ten sam temat. Prawdą jest, że z pisania się utrzymuję, a na stronie wyświetlają się reklamy, co ma proste przełożenie, im więcej „sensacyjnego’ tekstu, tym więcej odwiedzin i wpływów z reklam. Czy w związku z tym zarabiam na trumnie Adamowicza?



share

Jest mi trochę głupio, dosłownie dwa dni temu wysłałem felieton do Gazety Polskiej, w którym piszę, że mierzi mnie dziennikarski rytuał rodem z magla i prowadzenie publicznych wojenek. Złośliwość losu sprawiła, że muszę zrobić wyjątek od reguły, a właściwie w jakimś sensie trzymać się reguły, ponieważ żadnej wojny z Krzysztofem Stanowskim prowadzić nie zamierzam, wręcz przeciwnie.

Strony