Jerzy Owsiak



share

Projekcja – moje „ulubione” zjawisko obserwowane od lat w przestrzeni publicznej. Projekcje są przeniesieniem własnych wad, małości i win na oponentów. Stawiając tytułową tezę, że wielu gości i facetek dorobiło się lub/i urządziło na trumnie Adamowicza beczkę śmiechu, mogę paść ofiarą projekcji. Prawdą jest, że piszę, któryś tekst z rzędu na ten sam temat. Prawdą jest, że z pisania się utrzymuję, a na stronie wyświetlają się reklamy, co ma proste przełożenie, im więcej „sensacyjnego’ tekstu, tym więcej odwiedzin i wpływów z reklam. Czy w związku z tym zarabiam na trumnie Adamowicza?



share

Jest mi trochę głupio, dosłownie dwa dni temu wysłałem felieton do Gazety Polskiej, w którym piszę, że mierzi mnie dziennikarski rytuał rodem z magla i prowadzenie publicznych wojenek. Złośliwość losu sprawiła, że muszę zrobić wyjątek od reguły, a właściwie w jakimś sensie trzymać się reguły, ponieważ żadnej wojny z Krzysztofem Stanowskim prowadzić nie zamierzam, wręcz przeciwnie.



share

W pojedynku Owsiaka z Matką Kurką jeden jest hejterem, a drugi aniołkiem, bo taki jest system krzywych luster medialnych, które pokazują farsę zamiast rzeczywistości. Gdybyśmy żyli w normalniej rzeczywistości i uczestniczyli w normalnym życiu publicznym, gdzie jedną miarą mierzy się czyny, to Jerzy Owsiak byłyby uznany za pospolitego bandziora i wychowawcę bandziorów.

Strony