Jedwabne



share

Nie pierwszy, ale co najmniej drugi raz publiczna wypowiedź Sławomira Cenckiewicza wywołuje we mnie coś więcej niż oburzenie, jednak daruję sobie to „coś”, w imię wyższych racji. W czasie burzy i naporów związanych z ustawą o IPN napisałem bardzo ostry tekst pod adresem Cenckiewicza i nadal podtrzymuję stanowisko, że w takiej chwili polski naukowiec i to zatrudniony na państwowej posadzie powinien wspierać polski rząd albo milczeć. Próżny trud i wołanie na puszczy. Etos i postawa bohaterów, do których tak chętnie odnoszą się współcześni patrioci, to biały kruk, częściej wygrywają ambicje, emocje i specyfika szybkiego przekazu, charakterystyczna dla Internetu.



share

Od kilku dni trwa żenada wokół „Pomnika Smoleńskiego” w New Jersey. Tak dla przypomnienia albo dla informacji, to nie jest pierwszy przypadek, pod takim samym pretekstem, remontu, ale tym razem nie placu tylko katedry św. Patryka na Manhattanie, usunięto popiersie papieża Polaka Jana Pawła II. Remont dawno został zakończony, popiersie do dziś nie wróciło na swoje miejsce. Wówczas w Polsce nie było wielkiej afery, mieliśmy inne rządy, mieliśmy inną rzeczywistość. Obecnie mamy aferę i to taką, że burmistrz mieściny Jersey City, rumuński Żyd Steven Fulop, stał się najpopularniejszym amerykańskim burmistrzem w Polsce.



...trochę tylko inaczej. Stary komunista z PO Marcin Święcicki wywołał skandal twierdząc, że Polacy mordowali Żydów, tylko nie zakładali obozów koncentracyjnych. (TUTAJ)

W studio omal nie został wykastrowany za opowiadanie tych oszczerstw, a po Polsce poniosło się echo oburzenia przekładające się na kolejne spadki notowań chłopców do wynajęcia z PO.

Rzecz cała polega na tym, że mówiąc „Polacy mordowali”, użył uogólnienia sugerującego, że należy rozumieć tę frazę, jako „naród polski mordował”.

A tu parę dni później, nasz minister Czaputowicz, powiedział, ni mniej ni więcej, ale jakby to samo:

Strony